Zwiedzanie zaplanowano w godzinach 12.00–18.00. Organizatorzy zapraszają wszystkich, których interesuje lokalna historia, wojskowość i losy tej części Bytomia. To jednak nie będzie zwykła wizyta w zabytku, schron prowadzi głębiej – nie tylko pod ziemię, lecz także w opowieści o miejscu, które do dziś nosi ślad tamtych wydarzeń.
W centrum nowych prezentacji znalazła się Izba Pamięci poświęcona wydarzeniom ze stycznia 1945 roku. Powrócimy do scen, które do dziś żyją w rodzinnych wspomnieniach i lokalnej pamięci. Ekspozycja przypomina między innymi zbrodnię na mieszkańcach dzielnicy. Wśród ofiar był ksiądz Jan Frenzel, uprowadzony z domu przy ul. Styczyńskiego i zamordowany po wielogodzinnych torturach w Stolarzowicach. Wystawy dotykają też szerszego tła – Tragedii Górnośląskiej i walk o Górny Śląsk w 1945 roku.
Schron nie jest neutralnym tłem. Nie wygładza historii. Nie oddziela zwiedzającego od tego, o czym mówi wystawa. Wąski korytarz, surowy beton i podziemne wnętrze sprawiają, że wszystko staje się bliższe, namacalne. Nie przeczytamy historii z dystansu. Wejdziemy w nią krok po kroku i z obaczymy nie tylko Izbę Pamięci poświęconą Tragedii Miechowickiej. Wystawa została wbogacona o materiały dotyczące Tragedii Górnośląskiej, walki o Górny Śląsk w 1945 roku oraz nowe wystawy przygotowane przez osoby od lat związane z tym miejscem.
Sam schron również robi wrażenie. Ma około 100 metrów długości, około 2 metrów wysokości i 1,5 metra szerokości. Do tej pory odkopano i przywrócono do użytku 45 metrów korytarza. Obiekt powstał prawdopodobnie w latach 1942–1944 i według szacunków mógł pomieścić około 250 osób. Dolną część wykonano z betonowych bloków i częściowo z cegły, górną z żelbetowych elementów w formie łuku. Zachowały się nawet oryginalne wywietrzniki, które miały zapewniać dopływ powietrza. Ten mały detal przypomina, że obiekt budowano z myślą o przetrwaniu.
Dzisiejszy wygląd schronu zawdzięczamy pracom rozpoczętym w 2015 roku, kiedy odkryto wejście i zalany wodą korytarz. Potem było czasochłonne oczyszczanie, montaż żelbetowych łuków nad wejściem i wykonanie instalacji elektrycznej. Po ponad roku schron otwarto dla mieszkańców, a w jego wnętrzu utworzono Izbę Pamięci – by każdy mógł wejść i zrozumieć wydarzenia z przeszłości.
Źródło: UM Bytom













