Koniec lata na Śląsku? Ale na bogato! 🌾
Właśnie teraz zaczynają się dożynki - i wbrew pozorom (pomimo tego, że zwiastują koniec wakacji) to jedne z bardziej radosnych imprez w kalendarzu. Na Śląsku mówiło się na nie kiedyś „żniwniok" i ta nazwa mówi nam: to nie smutne pożegnanie lata, tylko święto zakończenia ciężkiej pracy na roli i radości z plonów.
Wieniec dożynkowy powstawał z ostatnich kłosów pozostawionych po żniwach na polu i nie był tylko dekoracyjny. Po uroczystościach przechowywano go, a wykruszone z niego ziarna dodawano do ziarna przeznaczonego pod kolejny zasiew. Chleb z mąki ze świeżych zbiorów pokazywał efekt całej pracy, którą dożynki miały podsumować i dzielono nim wszystkich uczestników.
Dziś przy dożynkowych stoiskach są koła gospodyń wiejskich, krupnioki, żymloki i obowiązkowy śląski kołocz. Forma się zmienia, wspólny stół zostaje. 🌾
Więcej o tradycjach, historii i samych wydarzeniach poczytacie w naszym artykule.
















