„Widmo wolności” w Kinoteatrze Rialto. Surrealistyczny film Luisa Buñuela w cyklu „Niech żyją kajdany”
W Kinoteatrze Rialto w Katowicach będzie można zobaczyć „Widmo wolności” w reżyserii Luisa Buñuela. Pokaz odbędzie się w ramach cyklu „BUÑUEL. NIECH ŻYJĄ KAJDANY” i będzie połączony z prelekcją.
„Widmo wolności” to francuski film z 1974 roku, trwający 105 minut. Reżyserem jest Luis Buñuel, a sam film uchodzi za jedno z jego najważniejszych i najbardziej wywrotowych dzieł z późnego okresu twórczości.
To obraz szczególnie bliski idei surrealizmu. Zamiast klasycznej, linearnej fabuły widz dostaje serię absurdalnych, zaskakujących scen, które łączą się ze sobą w mniej oczywisty sposób. Film rozgrywa się na styku czarnego humoru, ironii i refleksji nad społecznymi rytuałami, moralnością oraz przypadkowością ludzkiego losu.
Co warto wiedzieć przed seansem?
Pokaz poprzedzi prelekcja Sary Nowickiej.
Film jest dziełem, w którym Buñuel konsekwentnie podważa przyjęte normy społeczne i porządki codzienności, wykorzystując do tego surrealistyczną formę i humor pozbawiony tabu.
Schyłek twórczości Luisa Buñuela okazał się niezwykle intensywny i pełen artystycznych sukcesów. Po oscarowym „Dyskretnym uroku burżuazji” z 1972 roku reżyser stworzył film uznawany za jedno z najbardziej radykalnych i znaczących osiągnięć w jego dorobku. „Widmo wolności” sam Buñuel postrzegał jako dzieło najbliższe czystemu surrealizmowi — pozbawione klasycznej narracji, zbudowane z ciągu pozornie oderwanych, absurdalnych epizodów. Poszczególne sceny łączą się jedynie subtelnie, za sprawą postaci drugoplanowych, które płynnie przenikają między kolejnymi fragmentami opowieści.
Twórca operuje tu charakterystycznym, czarnym humorem, nie unikając tematów uznawanych za niewygodne czy kontrowersyjne. Za tą przewrotną formą kryje się jednak uważna obserwacja rzeczywistości — pełna ironii, ciekawości i lekkiej złośliwości. Buñuel sięga po inspiracje z malarstwa Goi i myśli Marksa, przywołuje ducha Bretona i Éluarda, lecz przede wszystkim podważa obowiązujące normy społeczne. W jego wizji skazańcy skandują pochwałę kajdan, przedstawiciele burżuazji zasiadają do stołu… na toaletach, a intymne emocje wywołują pocztówki z paryskimi widokami. Jednocześnie film stanowi pogłębioną refleksję nad rolą przypadku, znaczeniem codziennych rytuałów oraz naturą moralności i prawdy.







