Kaplica Jarlików
Kaplica Jarlików, właściwie kaplica św. Jana Chrzciciela, stoi dziś na skwerze przy ul. Grunwaldzkiej, w pobliżu skrzyżowania z ul. Krakowską w Mysłowicach. Niewielka neobarokowa budowla jest jednym z charakterystycznych obiektów historycznego centrum miasta. Jej historia sięga 1745 roku i wiąże się z dawną granicą państwową przebiegającą na Czarnej Przemszy, religijnymi procesjami mieszkańców oraz rodziną mysłowickich garncarzy Jarlików.
Dzisiejsza kaplica nie jest jednak oryginalnym budynkiem sprzed niemal trzech stuleci. Pierwszą kapliczkę rozebrano w latach 20. XX wieku, drugą pod koniec XX wieku, a obecna jest rekonstrukcją tej międzywojennej. W pewnym sensie historia Kaplicy Jarlików jest więc także historią tego, jak zmieniały się Mysłowice.
Wszystko zaczęło się od nowej granicy
W połowie XVIII wieku sytuacja polityczna Mysłowic mocno się zmieniła. Po wojnach śląskich miasto znalazło się pod panowaniem Prus, a pobliska Czarna Przemsza stała się rzeką graniczną. Po jej drugiej stronie znajdowały się już ziemie polskie.
Mieszkańcy mieli wcześniej zwyczaj uczestniczenia w procesjach w kierunku kapliczki św. Jana Nepomucena stojącej na moście prowadzącym do Modrzejowa. Problem pojawił się, gdy Fryderyk II zakazał pielgrzymek i procesji do „zagranicznych miejscowości”. Przejście przez most oznaczało już bowiem przekroczenie granicy państwa.
Rozwiązanie było bardzo praktyczne: skoro nie można było prowadzić procesji za granicę, należało stworzyć jej nowy cel jeszcze po mysłowickiej stronie.
Kaplicę ufundowali miejscowi garncarze
W 1745 roku Jan Jarlik wraz z żoną ufundował niewielką kaplicę przy ówczesnej „drodze do mostu”, później nazywanej ulicą Modrzejowską. Jarlikowie byli rodziną garncarzy, która po uwolnieniu od pańszczyzny osiedliła się w Mysłowicach i z czasem dorobiła się majątku.
Według historycznego opisu ks. Jana Kudery na budynku miała znajdować się gliniana tabliczka związana z rzemiosłem fundatorów i zawierająca datę 15 maja 1745 roku oraz nazwisko Jarlików. Sama kapliczka była niewielka i bardzo prosta. Miała sygnaturkę, a w ołtarzu znajdował się obraz przedstawiający Chrystusa modlącego się w Ogrójcu.
W 1873 roku kaplicę odnowiono. Z czasem jej otoczenie zmieniło się jednak nie do poznania. W miejscu dawnych niewielkich zabudowań pojawiły się większe kamienice, a rozwijające się miasto zaczęło coraz mocniej otaczać niewielki obiekt.
Pierwsza kaplica ustąpiła miejsca nowemu mostowi
Kolejna duża zmiana nastąpiła w latach 20. XX wieku. W 1927 roku wybudowano nowy most na Czarnej Przemszy, a wraz z nim konieczna stała się zmiana przebiegu prowadzącej do niego ulicy. Na drodze inwestycji znalazła się m.in. Kaplica Jarlików.
Stary budynek rozebrano, ale miasta nie pozbawiono kaplicy. Magistrat wzniósł w 1928 roku nową, większą budowlę, już o zupełnie innym wyglądzie. Powstała w stylu neobarokowym, a 3 maja 1929 roku została uroczyście poświęcona przez mysłowickiego proboszcza ks. prałata dr. Bromboszcza.
To właśnie forma tej drugiej kaplicy jest podstawą wyglądu obiektu, który oglądamy obecnie.
Historia powtórzyła się kilkadziesiąt lat później
Pod koniec XX wieku ponownie przebudowywano przeprawę przez Czarną Przemszę. I ponownie okazało się, że kaplica koliduje z rozwijającą się infrastrukturą drogową. Już w 1996 roku lokalna prasa opisywała problem związany z jej położeniem bardzo blisko nowej drogi.
Rozważano przeniesienie budynku, ale jego stan techniczny i koszty takiej operacji sprawiły, że zdecydowano się na inne rozwiązanie. Kaplicę rozebrano, a następnie odtworzono jej kopię w bezpieczniejszym miejscu, na skwerze przy ul. Grunwaldzkiej.
Źródła różnią się w podawaniu roku zakończenia tej historii: na budynku znajduje się inskrypcja odnosząca się do jubileuszowego 2000 roku, natomiast uroczyste poświęcenie obecnej kaplicy przez arcybiskupa Damiana Zimonia odbyło się 4 listopada 2002 roku. Dlatego najbezpieczniej mówić o rekonstrukcji powstałej na przełomie 2000–2002 roku.
Od Kaplicy Jarlików do kaplicy patrona Mysłowic
Współczesny obiekt poświęcono św. Janowi Chrzcicielowi, patronowi Mysłowic. Na kaplicy umieszczono tablicę odnoszącą się do tej funkcji i jubileuszowego roku 2000.
Nazwa „Kaplica Jarlików” pozostała jednak w powszechnym użyciu. Jest pamiątką po rodzinie, która ufundowała pierwszy obiekt w XVIII wieku, mimo że dzisiejsza kaplica stoi w innym miejscu i wygląda zupełnie inaczej niż fundacja Jana Jarlika i jego żony.
To ważne rozróżnienie: autentyczna jest ciągłość tradycji miejsca, ale nie substancja XVIII-wiecznej budowli.
Kaplica nadal pełni funkcję religijną
Nie jest to wyłącznie historyczny obiekt oglądany podczas spacerów po mieście. Kaplica nadal pojawia się w życiu religijnym Mysłowic, szczególnie w związku z patronem miasta.
Dobrym przykładem jest 24 czerwca 2026 roku, czyli uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Przed Kaplicą Jarlików odprawiono wtedy mszę w intencji mieszkańców Mysłowic i miasta.
Nie ma tu jednak regularnego programu wydarzeń w rozumieniu domu kultury czy kościoła parafialnego. To przede wszystkim niewielka kaplica i miejsce symboliczne, przy którym odbywają się okazjonalne uroczystości religijne i miejskie.
Warto zobaczyć ją podczas spaceru po starych Mysłowicach
Kaplica stoi w przestrzeni miejskiej, dlatego można zobaczyć ją bez kupowania biletu czy planowania konkretnej godziny wizyty. Najlepiej potraktować ją jako jeden z punktów spaceru po historycznej części Mysłowic.
Szczególnie ciekawy jest kontekst jej lokalizacji. Dzisiejsze ulice Krakowska i Grunwaldzka prowadzą przez teren związany z dawnym szlakiem w stronę przeprawy przez Czarną Przemszę. To właśnie bliskość rzeki i historycznej granicy tłumaczy, dlaczego pierwsza kaplica powstała akurat w tej części miasta.
Znając tę historię, niepozorna budowla zaczyna opowiadać znacznie więcej niż sugeruje jej rozmiar: o przejściu Śląska pod władzę Prus, dawnej granicy, lokalnym rzemiośle, procesjach, rozwoju dróg i mostów oraz o kolejnych pokoleniach mieszkańców, które nie chciały pozwolić kaplicy zniknąć.
Kto powinien tutaj zajrzeć?
Kaplica Jarlików będzie ciekawym przystankiem przede wszystkim dla osób zainteresowanych historią Mysłowic, zabytkami sakralnymi i dawnym pograniczem. Szczególnie dobrze wpisuje się w spacer śladami starego miasta i miejsc związanych z historią granic.
Może zainteresować również osoby poznające historię Trójkąta Trzech Cesarzy. Sama kaplica jest od niego starsza o ponad sto lat, ale jej powstanie pokazuje, że graniczny charakter okolicy wpływał na życie mieszkańców długo przed czasami słynnego styku trzech imperiów.












