Formalnie rozpoczęła się kolejna procedura, która może doprowadzić do referendum w sprawie odwołania Szymona Michałka ze stanowiska prezydenta Chorzowa. Informację o wpłynięciu zawiadomienia potwierdziła Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach. Pełnomocnikiem grupy referendalnej ponownie jest Jarosław Rejek.
Od 7 października inicjatorzy mają 60 dni na zebranie wymaganej liczby podpisów. Aby procedura mogła przejść do kolejnego etapu, potrzebne są co najmniej 7248 prawidłowo złożone podpisy mieszkańców Chorzowa.
Jakie zarzuty przedstawiają inicjatorzy?
Przedstawiciele Stowarzyszenia Nowy Chorzów wskazują siedem obszarów, które – według nich – uzasadniają ponowne rozpoczęcie procedury referendalnej. Są to m.in. sytuacja związana z zamknięciem estakady w centrum Chorzowa, kondycja finansowa Zespołu Szpitali Miejskich, sposób finansowania planowanego stadionu przy ul. Cichej oraz sytuacja centrum miasta i ul. Wolności.
Inicjatorzy wymieniają również kwestie związane z funkcjonowaniem Urzędu Miasta i jednostek miejskich, realizacją programu wyborczego prezydenta oraz działaniami skierowanymi do młodych mieszkańców Chorzowa. Są to zarzuty formułowane przez grupę referendalną, a nie ustalenia organów wyborczych.
Szymon Michałek odpowiada na kolejną próbę referendum
Prezydent Chorzowa odniósł się do inicjatywy w mediach społecznościowych. W opublikowanym nagraniu ocenił ponowną próbę referendum jako element politycznego sporu i zapowiedział dalszą realizację swoich działań na rzecz miasta.
Szymon Michałek stwierdził również, że nie uważa zarzutów grupy referendalnej za merytoryczne i ocenia jej działania jako próbę wywołania politycznego zamieszania w Chorzowie.
Pierwsza próba zakończyła się na etapie weryfikacji podpisów
To druga inicjatywa referendalna dotycząca odwołania Szymona Michałka w obecnej kadencji. Pierwsza rozpoczęła się w marcu 2026 roku. W maju inicjatorzy przekazali Komisarzowi Wyborczemu listy zawierające 8020 podpisów.
Po ich weryfikacji za prawidłowe uznano 6225 podpisów, podczas gdy wymagany próg wynosił 7248. Komisarz Wyborczy 1 czerwca odrzucił więc wniosek o przeprowadzenie referendum. W dokumentacji KBW wskazano również, że podczas weryfikacji ujawniono m.in. 14 numerów PESEL należących do osób zmarłych przed rozpoczęciem tamtej inicjatywy.
Inicjatorzy obecnej akcji deklarują, że po pierwszej próbie zmienili sposób organizacji zbiórki i zamierzają dokładniej weryfikować składane podpisy. Dopiero po zakończeniu zbiórki i sprawdzeniu dokumentów będzie wiadomo, czy tym razem zostaną spełnione warunki do zarządzenia referendum.















