Każdego dnia przejeżdżają tędy tysiące samochodów, a spaliny, kurz i pył przez lata pozostawiały ślady na ścianach i wyposażeniu tunelu. Zwykłe, bieżące sprzątanie przestało wystarczać, dlatego tego lata Miejski Zarząd Ulic i Mostów zdecydował się na znacznie dokładniejsze czyszczenie obiektu.
Efekty widać już w nawie prowadzącej w kierunku Chorzowa, gdzie prace zostały zakończone. Ściany, które wcześniej miały szary kolor, po usunięciu trwałych osadów odzyskały pierwotną biel. Teraz ekipy zajmują się pozostałą częścią tunelu.
Zakres prac nie kończy się na samych ścianach. Myte są także chodniki, lampy, drzwi oraz nisze alarmowe i transportowe. Łącznie do oczyszczenia jest ponad 3000 metrów bieżących ścian.
Zwykła woda nie wystarczy
Wieloletnie zabrudzenia wymagają użycia specjalistycznych środków chemicznych oraz myjek wysokociśnieniowych. W trakcie prac konieczna była nawet przerwa technologiczna, aby uzupełnić zapasy preparatów wykorzystywanych do usuwania osadów.
Tak dokładne mycie ma znaczenie nie tylko dla wyglądu tunelu. Usunięcie pyłu i zanieczyszczeń ma również poprawić jasność wewnątrz obiektu i warunki jego użytkowania.
Ponad 130 godzin nocnego sprzątania
Żeby nie paraliżować jednej z najważniejszych tras przechodzących przez centrum Katowic, ekipy pracują nocą, zazwyczaj między godz. 22.00 a 4.00.
Wyczyszczenie jednej nawy zajmuje około trzech tygodni przy sześciu godzinach pracy każdej nocy. Łącznie całe przedsięwzięcie oznacza ponad 130 godzin sprzątania.
Prace rozpoczęły się na początku wakacji i zgodnie z harmonogramem mają zakończyć się na początku września. W ciągu dnia tunel pozostaje przejezdny.













