Wystarczy kilka zdań wypowiedzianych pewnym głosem, żeby w głowie zapaliła się czerwona lampka – albo żeby… zgasła. Oszuści grają na pośpiechu i stresie, bo wtedy człowiek częściej robi przelew dla bezpieczeństwa, podaje dane do weryfikacji, działa na szybko. Kampania #ZnamTeNumery została stworzona, aby zapobiec taki sytuacjom.
Za inicjatywą stoją Komenda Główna Policji, Telewizja Puls i Fundacja „Pod Dębem”, a do działań dołączyła również Poczta Polska. Akcja jest kierowana przede wszystkim do seniorów i ich bliskich – czyli do tych, którzy najczęściej odbierają podejrzane telefony, i do tych, którzy mogą pomóc je odczarować jednym spokojnym sposobem.
Zamiast straszenia, kampania pokazuje proste zachowania, które da się zapamiętać i zastosować w rozmowie. Do tego dochodzi edukacja o metodach wyłudzeń i zachęta, żeby młodsze osoby pełniły rolę wsparcia dla starszych członków rodziny.
Skąd nazwa „#ZnamTeNumery”?
To gra na dwóch znaczeniach. Z jednej strony chodzi o numery telefonów, które warto mieć pod ręką (dzielnicowy, bliscy). Z drugiej – o numery, które próbują robić przestępcy.
Cztery tricki, które warto wdrożyć:
- Hasło rodzinne – jedno ustalone słowo, znane tylko bliskim, które pozwala szybko sprawdzić, czy po drugiej stronie jest ktoś „swój”.
- Numer do dzielnicowego – zapisany i łatwo dostępny, zawsze pod ręką.
- Trzy numery bezpieczeństwa – lista najbliższych osób, do których można zadzwonić lub napisać, żeby zweryfikować sytuację.
"Sprawdzaj, nie ufaj” – rozłącz się i zadzwoń na oficjalny numer instytucji albo skontaktuj się z rodziną, zamiast wykonywać polecenia rozmówcy.
Źródło: Komenda Główna Policji













