Miasto chce porozmawiać o zakazie sprzedaży alkoholu między 22:00 a 6:00. Powodem są dane z 2025 roku: ponad tysiąc nocnych interwencji policji związanych z alkoholem, prawie trzy tysiące osób doprowadzonych do Izby Wytrzeźwień i blisko pół tysiąca osób pod wpływem alkoholu przyjętych nocą do Szpitala Miejskiego. Za liczbami stoją konkretne sytuacje: zakłócanie ciszy, awantury, interwencje służb, koszty leczenia i bezpieczeństwo mieszkańców.
Konsultacje mają ruszyć w czerwcu na platformie DecydujMYrazem. Mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się o pomyśle, jego zakresie i wpływie na codzienne funkcjonowanie miasta. Równolegle Gliwice zapowiadają rozmowy z Radami Dzielnic, służbami oraz instytucjami zajmującymi się bezpieczeństwem, zdrowiem publicznym i pomocą społeczną.
Jeśli po konsultacjach władze zdecydują się przygotować projekt uchwały, sprawa może trafić pod obrady Rady Miasta we wrześniu. Teraz nie ma decyzji o wprowadzeniu zakazu – jest propozycja, dane i chęć rozmowy z mieszkańcami.
Gliwice nie byłyby pierwszym miastem z takim rozwiązaniem. Nocne ograniczenia sprzedaży alkoholu obowiązują już w około 180 gminach w Polsce. Część samorządów objęła nimi całe miasta, jak Tychy czy Sosnowiec. Inne wybrały wariant częściowy, np. w śródmieściach lub dzielnicach, gdzie najczęściej dochodziło do nocnych interwencji. Takie rozwiązania działają m.in. w Katowicach i Bielsku-Białej.
Największy problem tej dyskusji to pytanie, jak miasto ma reagować na nocne problemy związane z alkoholem. Dla jednych ograniczenie sprzedaży będzie rozsądnym narzędziem do zachowania porządku w trakcie nocnych godzin. Dla innych – ingerencją w swobodę zakupów i działalność sklepów.
Jeśli i ty chcesz mieć wpływ na decyzję miasta, weź udział w konsultacjach.
Źródło: UM Gliwice













