Do zmiany wybrano małe fragmenty miasta, które najbardziej nagrzewają się latem i nie przyjmują wody podczas deszczu. Nowe nasadzenia pojawiły się m.in. przy ulicach Jagiellońskiej, Józefowskiej, Poniatowskiego, Bednarskiej, Mysłowickiej, Lwowskiej, Odrodzenia i Morawa. Prace prowadzono także w rejonie skrzyżowań Panewnickiej z Piotrowicką, Mazowieckiej z Piotrowicką oraz Jankego z Prusa. Po odbrukowaniu mogą zatrzymywać część opadów, zmniejszać przegrzewanie nawierzchni i poprawiać wygląd ulic. Przy skrzyżowaniach pojawiła się jeszcze kwestia bezpieczeństwa – część tych przestrzeni wcześniej była wykorzystywana do parkowania, choć ograniczała widoczność pieszych i kierowców.
Miejski Zarząd Ulic i Mostów usunął utwardzoną nawierzchnię, a później Zakład Zieleni Miejskiej wprowadził rośliny. Posadzono m.in. rozplenicę, perowskię i śmiałka – gatunki, które dobrze radzą sobie przy ulicach, znoszą zmienne temperatury i nie wymagają tak delikatnej opieki. W komentarzach pod wpisem miasta szybko pojawiła się dyskusja.
Część mieszkańców zwraca uwagę, że wiele z tych miejsc wcześniej zostało zabetonowanych podczas prac drogowych. Dziś odbetonowywanie wygląda dla nich jak naprawianie problemu stworzonego przez samorząd. Inni są zadowoleni, że surowy wygląd miasta zmieni się i pojawiają się przestrzenie zielone. Mieszkańcy przypominają, że czekają na kolejne akcje zazielania terenu.
Władze Katowic pokazują tym projektem zmianę w myśleniu o ulicach: nie każdy wolny skrawek musi być zalany twardą nawierzchnią. Wystarczy zdjąć kostkę, posadzić odporne rośliny i oddać miastu trochę przepuszczalnej, zielonej powierzchni.
Źródło: FB UM Katowice













