Oto nowi bohaterowie ŚUM. Michał i Bartosz ruszyli na pomoc rannemu pod Rysami

Michał Kula i Bartosz Antonik wybrali się w Tatry, żeby zdobyć Rysy. Po drodze ich plan musiał jednak poczekać. Gdy natrafili na ciężko rannego turystę, który spadł około 20 metrów, bez chwili zawahania zaczęli udzielać mu pomocy i zostali z nim aż do przylotu śmigłowca TOPR. Kilka dni później Śląski Uniwersytet Medyczny nazwał ich swoimi bohaterami.

Data dodania: 21.09.2026, 12:35

Autor:

Magdalena Piontek

3 min

Logo Google w postaci wielokolorowej litery GDodaj jako źródło

Pewnie część z Was już słyszała o nowych bohaterach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Najpierw uczelnia znała tylko ich twarze ze zdjęcia i wiedziała, że są studentami medycyny. Dziś znamy także ich nazwiska.

To Michał Kula, student 5. roku, i Bartosz Antonik, student 3. roku Wydziału Nauk Medycznych ŚUM w Katowicach. Dlaczego uczelnia zaczęła ich szukać? Wszystko zaczęło się od wiadomości przesłanej przez świadka zdarzenia.

Mieli zdobyć Rysy. Po drodze ktoś potrzebował pomocy

14 września Michał i Bartosz szli w kierunku Rysów. W pewnym momencie natrafili na turystę, który spadł z wysokości około 20 metrów. Według relacji przekazanej później uczelni mężczyzna doznał poważnych obrażeń głowy, a po upadku zatrzymał się tuż nad przepaścią.

Studenci nie ruszyli dalej.

Przystąpili do udzielania poszkodowanemu pomocy i pozostali przy nim aż do momentu, gdy na miejsce dotarł śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Świadek całej sytuacji nie znał ich nazwisk. Miał jednak zdjęcie i po powrocie postanowił napisać do Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Chciał po prostu, żeby uczelnia wiedziała, jak zachowali się jej studenci.

ŚUM zaczął szukać dwóch studentów ze zdjęcia

Uczelnia opublikowała fotografię z apelem o pomoc w odnalezieniu młodych mężczyzn. Poszukiwania nie trwały długo. Okazało się, że są nimi właśnie Michał Kula i Bartosz Antonik.

ŚUM nazwał ich „naszymi bohaterami” i pogratulował im postawy. Sami studenci nie przedstawiali jednak swojej reakcji jako czegoś niezwykłego. Jak przekazała uczelnia, zadziałał impuls – zobaczyli człowieka potrzebującego pomocy i nie mieli chwili zawahania.

Ranny turysta został przetransportowany do szpitala. Według ostatnich informacji przekazanych przez ŚUM dochodzi do zdrowia. A Michał i Bartosz? Po zakończeniu akcji ruszyli dalej. Tego samego dnia zdobyli Rysy.

Czasem wystarczy po prostu nie przejść obojętnie

Łatwo mówić dziś o znieczulicy i o tym, że ludzie coraz rzadziej zwracają uwagę na to, co dzieje się obok nich. Takie historie przypominają jednak, że czasem w najważniejszym momencie pojawiają się osoby, które po prostu reagują.

Nie każdy, kto jest świadkiem wypadku, będzie studentem medycyny i nie każdy będzie potrafił udzielić zaawansowanej pomocy. Każdy może jednak zrobić tyle, ile potrafi i na ile pozwala mu sytuacja – wezwać służby, nie zostawić poszkodowanego samego, wykonywać polecenia dyspozytora i udzielić pierwszej pomocy w zakresie swoich umiejętności.

Polskie przepisy nakładają obowiązek reakcji, gdy człowiek znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o ile możemy pomóc bez narażania siebie lub innych. Ministerstwo Zdrowia przypomina także, że świadek nagłego zagrożenia powinien niezwłocznie powiadomić służby pod numerem 112.

W górach, na ulicy czy w domu – czasem właśnie pierwsze minuty i obecność drugiego człowieka mają największe znaczenie.

„Dobro wraca” – Internauci dziękują studentom

Historia Michała i Bartosza szybko wzbudziła sympatię internautów. Pod wpisami poświęconymi studentom pojawiły się dziesiątki gratulacji i podziękowań.

Komentujący zwracają uwagę przede wszystkim na zwyczajność tej reakcji w najlepszym znaczeniu tego słowa – zobaczyli człowieka potrzebującego pomocy i zatrzymali się. Jak często wybrzmiewa w komentarzach – „Właściwe osoby na właściwym miejscu”.

Na koniec nie pozostaje nic innego, jak życzyć im kolejnych szczytów do zdobycia.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

Rysunek niebieskiej gazety z nagłówkiem i kolumnami tekstu, z pomarańczowymi iskierkami w prawym górnym rogu

Nie przegap śląskich wiadomości

Logo Google w postaci wielokolorowej litery GDodaj esil.pl jako źródło w Google
Tagi: Katowice
Ilustracja trzech osób w okrągłych ramkach, ułożonych obok siebie – mężczyzna po lewej, kobieta z blond włosami w środku, kobieta z brązowymi włosami po prawej, reprezentujące uczestników lub zespół organizatorów.

Udostępnij tę wiadomość

Widzisz jakąś niezgodność w treści opisu lub masz dodatkowe informacje? Zgłoś je nam, klikając w poniższy przycisk.

Widok z lotu ptaka na centrum Katowic z nowoczesnymi wieżowcami, zielonym parkiem i budynkiem NOSPR. Na zdjęciu dodane są grafiki: kalendarz, ptak z dyplomem i teatralne maski.

Chcesz wiedzieć, co nowego na mapie Śląska? Zapisz się do naszego newslettera! Powiadomimy Cię o wydarzeniach, newsach i odkryciach.

Klikając przycisk „Zapisuję się” akceptuję postanowienia Regulaminu esil.pl