Vogue po śląsku w Bytomiu. Uczestnicy poznawali strój rozbarski warstwa po warstwie

W Muzeum Górnośląskim w Bytomiu odbyły się rodzinne warsztaty „Vogue po śląsku”. Uczestnicy mogli przymierzyć kopie tradycyjnych strojów rozbarskich i sprawdzić, ile wiedzy oraz cierpliwości wymagało kompletowanie dawnego ubioru.

Data dodania: 20.07.2026, 12:47

Autor:

MP

2 min

Śląski strój nie był ozdobą zakładaną na wyjątkowe okazje. Każdy jego element miał swoje miejsce, nazwę i znaczenie, a pełny ubiór składał się z wielu warstw, które trzeba było założyć w odpowiedniej kolejności. O tym opowiadały rodzinne warsztaty „Vogue po śląsku”, zorganizowane w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Spotkanie poprowadziła Magdalena Pospieszałowska, a uczestnicy mogli zobaczyć z bliska wiernie odtworzone kopie tradycyjnych strojów rozbarskich.

Nie była to muzealna lekcja oglądana zza gabloty. Stroje wyjęto z muzealnych skrzyń, omawiano ich budowę, przeznaczenie i sposób zakładania, a uczestnicy mogli przekonać się, jak wyglądał ubiór mieszkańców Górnego Śląska przed laty.

Zŏpaski, kabŏtki i czerwone korale

Podczas warsztatów pojawiły się charakterystyczne elementy stroju rozbarskiego, m.in. zŏpaski, kabŏtki, kecki, bruclŏki, merynki, czepce, purpurki, czerwone korale i bizŏki. Same nazwy brzmią dziś dla wielu osób jak język z rodzinnych opowieści albo ze słownika dawnej codzienności. Na warsztatach nie pozostawały abstrakcyjnymi hasłami.

Każdy element można było zobaczyć, dotknąć i umieścić w kontekście całego stroju. Dzięki temu łatwiej było zrozumieć, że tradycyjny ubiór nie składał się z przypadkowych części. Był systemem znaków, praktycznych rozwiązań i estetycznych wyborów, które mówiły wiele o regionie, statusie, okazji i codziennym życiu dawnych mieszkańców.

Strój, który wymagał wprawy

Warsztaty pokazały, że założenie wielowarstwowego stroju rozbarskiego nie było prostą czynnością. Wymagało znajomości kolejności, cierpliwości i wprawy. To ważne szczególnie dziś, gdy ubranie kojarzy się przede wszystkim z wygodą i szybkim wyborem. Dawny strój regionalny miał inną logikę. Łączył funkcję, tradycję, estetykę i społeczne znaczenie.

Uczestnicy mogli zobaczyć, jak wiele pracy kryło się w przygotowaniu pełnego zestawu. Każda warstwa miała znaczenie, a pominięcie jednego elementu zmieniało całość. Właśnie dlatego takie spotkania pomagają lepiej zrozumieć śląskie dziedzictwo. Nie przez daty i definicje, ale przez konkret: materiał, krój, ciężar, kolor, sposób wiązania i kolejność ubierania.

„Vogue po śląsku” pokazał, że dawny strój nadal potrafi przyciągać uwagę, a tradycja nie musi być zamknięta w podręczniku albo archiwum. Może stać się doświadczeniem, które angażuje zmysły i budzi ciekawość.

Źródło: UM Bytom

Tagi: Bytom
Ilustracja trzech osób w okrągłych ramkach, ułożonych obok siebie – mężczyzna po lewej, kobieta z blond włosami w środku, kobieta z brązowymi włosami po prawej, reprezentujące uczestników lub zespół organizatorów.

Udostępnij tę wiadomość

Widzisz jakąś niezgodność w treści opisu lub masz dodatkowe informacje? Zgłoś je nam, klikając w poniższy przycisk.

Widok z lotu ptaka na centrum Katowic z nowoczesnymi wieżowcami, zielonym parkiem i budynkiem NOSPR. Na zdjęciu dodane są grafiki: kalendarz, ptak z dyplomem i teatralne maski.

Chcesz wiedzieć, co nowego na mapie Śląska? Zapisz się do naszego newslettera! Powiadomimy Cię o wydarzeniach, newsach i odkryciach.

Klikając przycisk „Zapisuję się” akceptuję postanowienia Regulaminu esil.pl