Historia tego święta sięga lat 20. XX wieku – wtedy w Genewie odbyła się Światowa Konferencja na rzecz Dobra Dzieci. Efektem była Deklaracja Genewska, która po raz pierwszy oficjalnie zapisała, że dorośli mają wobec dzieci konkretne obowiązki: zapewnić im bezpieczeństwo i dobrostan. Brzmi jak oczywistość? W tamtych czasach niestety wcale tak nie było.
Niecałe 30 lat później ONZ poszedł o krok dalej i zalecił wszystkim państwom członkowskim ustanowienie Powszechnego Dnia Dziecka, jako symbolu braterstwa i zrozumienia między dziećmi na całym świecie. Data, którą ONZ zasugerował, to 20 listopada – rocznica uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka. Ale każde państwo mogło wybrać własną.
Dlaczego w Polsce to 1 czerwca?
Na początku lat 50. Międzynarodowa Demokratyczna Federacja Kobiet podjęła decyzję, że Dzień Dziecka będzie wypadał właśnie 1 czerwca i tak cały blok wschodni zjednoczył się we wspólnych obchodach tego dnia. W Polsce ta czerwcowa tradycja szybko się zakorzeniła, a wiosenno-letnia pogoda wprowadzała dodatkową “lekkość” temu świętu. Ta data trafiła w Polsce na szczególny grunt – zwłaszcza na Śląsku, gdzie stosunek do dzieci zawsze wykraczał poza rodzicielski obowiązk.
Śląsk i dzieci – to osobny rozdział
W śląskich familiach dzieci zawsze zajmowały szczególne miejsce w centrum. Ich szczęście i rozwój były priorytetem dla całej rodziny, często wielopokoleniowej, gdzie dziadkowie odgrywali równie ważną rolę wychowawczą co rodzice.
Tradycyjny, śląski model wychowania kojarzy się z pracowitością, religią, dyscypliną i szacunkiem dla starszych. Przekazywany od pokoleń, wyrósł z familoków, gdzie etos górniczy i hutniczy był częścią codziennego życia. Bajtle pomagały w domu i uczyły się, że praca ma wartość. Ale u podstaw tego wszystkiego zawsze leżało ogromne poczucie miłości i odpowiedzialności dorosłych za los najmłodszych.
Śląsk uwielbia też świętować i przy okazji każdej ważnej chwili w życiu dziecka robi to z rozmachem. Chrzciny, urodziny, Pierwsza Komunia, pierwszy dzień w szkole, osiemnastka, prawo jazdy, matura... Można by wymieniać długo, bo dla rodzica dziecko zawsze pozostaje dzieckiem, niezależnie od wieku. A my, Ślązacy, uwielbiamy przecież świętować i spędzać czas rodzinnie.
Dzień Dziecka to zatem kolejna naturalna okazja do bycia razem. Chyba każdy z nas pamięta liczne festyny i dmuchańce, a z roku na rok rodzice wymyślają coraz to nowe sposoby na wspólne spędzanie czasu i zacieśnianie więzi z dziećmi.
Warto przy tym pamiętać, że 1 czerwca to nie tylko zabawa – to też przypomnienie o prawach i potrzebach najmłodszych. Ta międzynarodowa idea naturalnie znalazła swoje odzwierciedlenie w naszych lokalnych wartościach.
Dzieci od zawsze były u nas traktowane z miłością i troską, stanowiły przecież fundament wielopokoleniowego domu. Choć śląski model wychowania kojarzy nam się z „kindersztubą”, to u jego podstaw leży głębokie poczucie odpowiedzialności dorosłych za los najmłodszych.
Współczesne obchody 1 czerwca na Śląsku idealnie łączą te dwa światy. Z jednej strony są realizacją ogólnoświatowego apelu o dawanie dzieciom radości i przestrzeni do rozwoju, z drugiej – mamy pikniki, rodzinne spotkania i kultywowanie tradycji przez zaangażowanie dziadków. To pokazuje, że prawa dziecka do miłości, uwagi i ochrony są żywą, przekazywaną z pokolenia na pokolenie praktyką.
Ta międzypokoleniowa bliskość najpiękniej wyraża się w działaniu, a śląski kalendarz imprez jest przepełniony propozycjami.
Co robić z dziećmi 1 czerwca?
Festyny, warsztaty, zabawy plenerowe – w tym roku na Śląsku nie brakuje pomysłów. Poniżej kilka propozycji na wspólne świętowanie: żeby schować ekrany, oderwać się od codziennych obowiązków i po prostu pobyć razem.






































