„Kaskadowy pomiar prędkości” na Śląsku. Ponad 3 tysiące wykroczeń i 12 zatrzymanych praw jazdy

Data dodania: 17.04.2026

Źródło / autor zdjęcia: Policja

Na drogach znów było gęsto od patroli. W środę 15 kwietnia policjanci prowadzili działania pod nazwą „Kaskadowy Pomiar Prędkości”, koordynowane przez ROADPOL, czyli Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego. Akcja polegała na ustawieniu kilku patroli kolejno po sobie na tym samym odcinku drogi, tak by zatrzymywać także tych kierowców, którzy zwalniają tylko na chwilę, a po minięciu pierwszej kontroli znowu wciskają gaz. Funkcjonariusze mierzą prędkość statycznie, przy użyciu ręcznych mierników, i dynamicznie, w nieoznakowanych radiowozach z wideorejestratorami.

Policyjna akcja „Kaskadowy Pomiar Prędkości” rzuciła nowe światło na to, jak jeździmy po śląskich drogach. Wynik? Ponad 3 tysiące wykroczeń w jeden dzień. Statystyka ta nabiera innego kształtu, gdy spojrzymy na to, co działo się na konkretnych odcinkach – od głównych dróg po lokalne skrzyżowania.

Sercem działań były miejsca statystycznie najbardziej niebezpieczne. W Bytomiu mundurowi, wspierani przez grupę SPEED, skupili się na ochronie pieszych, wystawiając ponad sto mandatów głównie w rejonie przejść. Jeszcze intensywniej było w Sosnowcu. Tam 29 funkcjonariuszy nie tylko wyłapało 127 amatorów szybkiej jazdy, ale też wykluczyło z ruchu osoby, które za kierownicę w ogóle nie powinny wsiadać – w tym jedną z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Co istotne, w trakcie trwania wzmożonych kontroli, w mieście nie doszło do ani jednego wypadku.

Działania policji były też okazją do weryfikacji wiedzy kierowców o nowych przepisach. W Mysłowicach, gdzie zatrzymano 74 osoby, przypominano o zmianie z 3 marca 2026 roku. Teraz prawo jazdy można stracić na trzy miesiące również poza miastem, na drogach jednojezdniowych, jeśli licznik pokaże o 50 km/h za dużo. Przekonała się o tym 42-latka zatrzymana w Dębiu pod Kłobuckiem – przekroczenie limitu o 62 km/h kosztowało ją nie tylko uprawnienia, ale i 2 tysiące złotych mandatu i 14 punktów karnych.

Obraz sytuacji różnił się w zależności od powiatu. Podczas gdy w Chorzowie niemal każda kontrola kończyła się mandatem (73 przypadki na 101 sprawdzonych aut), w Siemianowicach Śląskich czy powiecie cieszyńskim skala naruszeń była znacznie mniejsza. Policjanci z Cieszyna podkreślają jednak, że spokój w ich regionie należy interpretować przez pryzmat mobilizacji w całym województwie – kierowcy, widząc jeden patrol, zdejmowali nogę z gazu, wiedząc, że kilka kilometrów dalej może czekać kolejny.

Cała akcja sprowadza się do prostego wniosku: prędkość pozostaje głównym problemem na drogach. Policja zwraca przy tym uwagę na istotne rozróżnienie – limit na znaku to jedno, ale „prędkość bezpieczna” to coś innego. Można jechać zgodnie z przepisami, a i tak zbyt szybko względem gęstego ruchu, deszczu czy słabej widoczności.

Kaskadowy pomiar prędkości to nie tylko tysiące mandatów i kilkanaście zatrzymanych praw jazdy. To przede wszystkim sygnał dla kierowców, że bezpieczeństwo na drodze nie zależy od szczęścia, ale od świadomości, że nadzór policji może pojawić się w każdym, nawet najmniej spodziewanym miejscu.

Źródło: Policja

Ilustracja trzech osób w okrągłych ramkach, ułożonych obok siebie – mężczyzna po lewej, kobieta z blond włosami w środku, kobieta z brązowymi włosami po prawej, reprezentujące uczestników lub zespół organizatorów.

Udostępnij tę wiadomość

Widzisz jakąś niezgodność w treści opisu lub masz dodatkowe informacje? Zgłoś je nam, klikając w poniższy przycisk.

Widok z lotu ptaka na centrum Katowic z nowoczesnymi wieżowcami, zielonym parkiem i budynkiem NOSPR. Na zdjęciu dodane są grafiki: kalendarz, ptak z dyplomem i teatralne maski.

Halo, Śląsk!

Chcesz wiedzieć, co nowego na mapie Śląska? Zapisz się do naszego newslettera! Powiadomimy Cię o wydarzeniach, newsach i odkryciach.

Klikając przycisk „Zapisuję się” akceptuję postanowienia Regulaminu esil.pl