Telefon na stole podczas obiadu, szybkie sprawdzenie powiadomienia w trakcie rozmowy, jeszcze kilka minut scrollowania przed snem. Granica między czasem online i offline potrafi dziś znikać niemal niezauważalnie. Kampania „Wyłącz online. Włącz offline” zachęca, żeby zamiast zaczynać od całkowitych zakazów, przyjrzeć się codziennym zwyczajom całej rodziny.
Akcję realizują marka edukacyjna Teddy Eddie & more należąca do Edu Bears oraz Fundacja Edurela. Jej przekaz nie sprowadza się do usuwania telefonów, tabletów czy komputerów z życia dzieci. Chodzi raczej o znalezienie miejsca na aktywności, których ekran nie powinien zastępować – sen, ruch, odpoczynek, rozmowę i czas spędzany wspólnie.
Temat wraca szczególnie mocno wraz z początkiem nowego roku szkolnego. Od 1 września wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące korzystania z telefonów w placówkach oświatowych. W przedszkolach i szkołach podstawowych korzystanie z nich będzie co do zasady zakazane podczas pobytu związanego z zajęciami, z przewidzianymi w ustawie wyjątkami. Szkoły ponadpodstawowe będą mogły ustalać zakaz lub własne warunki korzystania z urządzeń w statutach.
Mniej ekranu nie musi oznaczać cyfrowej rewolucji
Autorzy kampanii proponują prostsze rozwiązania, które można wprowadzać również poza szkołą. To m.in. odkładanie telefonów podczas wspólnych posiłków, rozmowa bez urządzenia w dłoni czy świadome planowanie czasu, który cała rodzina spędzi offline.
W ramach akcji powstał spot społeczny „Ile czasu zostało Ci do końca dzieciństwa Twojego dziecka?”, pokazujący sytuacje, w których rodzic jest fizycznie obok dziecka, ale jego uwagę pochłania ekran.
Kampanię uzupełniają materiały poświęcone cyfrowym nawykom, rozmowy z rodzicami i edukatorami oraz wyzwania zachęcające do odkładania telefonu choćby na krótki czas.
Bezpłatne pomysły na czas offline
Na stronie kampanii udostępniono także Karty Dobrych Chwil Offline. To bezpłatne materiały z propozycjami wspólnych aktywności, które mają pomóc zamienić ogólne postanowienie „będziemy mniej siedzieć w telefonach” na konkretne działania.
Autorzy proponują m.in. rozmowę, wspólną zabawę i ruch. Punkt ciężkości przesuwają przy tym z samego kontrolowania dzieci na przykład dawany przez dorosłych – jeśli telefon ma rzadziej pojawiać się w rękach najmłodszych, podobne zasady powinny dotyczyć również rodziców.













