Emocje wokół inicjatywy referendalnej w Chorzowie nieco opadły, ale część osób zaangażowanych w tamte działania nie kończy aktywności publicznej. Facebookowa strona Chorzów Referendum została przekształcona w profil Nowy Chorzów. Ma być miejscem komunikacji nowego ruchu samorządowego, z którym związany jest m.in. Filip Hornik, wcześniej zaangażowany w organizację referendum.
Twórcy ruchu przekonują, że Chorzów potrzebuje nowej jakości w życiu publicznym. W swoich pierwszych komunikatach piszą o konieczności bardziej stabilnego, kompetentnego i zrównoważonego zarządzania miastem.
Od referendum do ruchu samorządowego
Nowy Chorzów wyrasta z doświadczeń ostatnich miesięcy, kiedy w mieście toczyła się dyskusja wokół próby odwołania prezydenta przed końcem kadencji. Organizatorzy inicjatywy referendalnej zebrali podpisy mieszkańców i prowadzili kampanię, która wywołała w Chorzowie wiele politycznych emocji. Teraz część tego środowiska chce kontynuować działalność, ale już nie w formule sprzeciwu wobec obecnych władz.
Nowy ruch przedstawia się jako inicjatywa samorządowa, która ma rozmawiać o przyszłości miasta, jakości zarządzania i długofalowej strategii rozwoju. Oznacza to przejście od hasła referendum do szerszej działalności publicznej.
Co zapowiada Nowy Chorzów?
Założyciele ruchu deklarują, że chcą zarządzania opartego na wiedzy eksperckiej, analizie danych i długoterminowym planowaniu. Wśród postulatów pojawiają się między innymi:
- precyzyjniejsze planowanie budżetu,
- skuteczniejsze partnerstwa z uczelniami, ekspertami i lokalnym biznesem,
- większy nacisk na zrównoważony rozwój,
- budowanie oferty miejskiej, która zatrzyma mieszkańców w Chorzowie.
Nowy Chorzów krytykuje działania doraźne i wizerunkowe. Zamiast nich zapowiada politykę miejską opartą na planie, kompetencjach i ocenie efektów. Ruch próbuje pokazać, że nie chce być kontynuacją komitetu referendalnego, ale platformą do rozmowy o tym, jak miasto powinno działać w kolejnych latach.
Transparentność i dialog z mieszkańcami
Jednym z ważniejszych haseł Nowego Chorzowa jest transparentność. Twórcy ruchu zapowiadają, że chcą samorządu bardziej otwartego na mieszkańców i mniej opartego na jednostronnej komunikacji. W pierwszych wpisach zachęcają chorzowian do zadawania pytań, komentowania i włączania się w dyskusję o mieście.
Ruch deklaruje, że chce budować dialog, a nie tylko publikować gotowe stanowiska. To może być szczególnie ważne po okresie referendalnym, który podzielił część lokalnej opinii publicznej i wywołał wiele mocnych reakcji.
Pierwsze reakcje są sceptyczne
Nowy Chorzów już na starcie spotkał się z mieszanymi reakcjami mieszkańców. Pod publikacjami pojawiły się komentarze z pytaniami o to, kto dokładnie stoi za nową inicjatywą i jakie osoby tworzą jej zespół. Część komentujących domaga się większej przejrzystości oraz konkretniejszego przedstawienia planów. Nie brakuje też ostrzejszych głosów. Niektórzy mieszkańcy krytykują nazwę ruchu, zarzucają mu brak jasnego programu.
Przed ruchem trudne zadanie
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Nowy Chorzów pozostanie przede wszystkim facebookowym profilem po inicjatywie referendalnej, czy rzeczywiście zacznie budować szersze środowisko samorządowe.













