W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o kangurach widzianych na terenie Jastrzębia-Zdroju. Nie jest to efekt zmęczenia, a poważna sprawa. Zwierzęta uciekły z prywatnej hodowli znajdującej się na terenie miasta. Ich właściciele prowadzą poszukiwania we współpracy ze Strażą Miejską.
Jednego z uciekinierów widziano m.in. w rejonie ulic Połomskiej i Szybowej. W sieci pojawiły się także nagrania oraz relacje mieszkańców, którzy zauważyli białego osobnika w różnych częściach miasta, m.in. przy ul. Pszczyńskiej i w okolicy osiedla Przyjaźń. Według opisów internautów może chodzić o mniejszego przedstawiciela rodziny kangurowatych.
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Jastrzębiu-Zdroju apeluje, aby w razie zauważenia zwierzęcia nie próbować łapać go samodzielnie. Najlepiej zachować dystans, nie płoszyć go i zgłosić sprawę Straży Miejskiej. Kontakt możliwy jest pod numerem 986 lub 32 478 52 90.
Choć zwierzę może wyglądać niegroźnie, jest zestresowane, znajduje się poza znanym sobie terenem i może gwałtownie reagować na próby podejścia. Samodzielne łapanie może być niebezpieczne zarówno dla człowieka, jak i dla samego zwierzęcia. W tej sytuacji najlepsza pomoc to szybkie zgłoszenie lokalizacji służbom.
Mieszkańcy komentują sprawę z charakterystycznym dla internetu humorem, ale w relacjach pojawiają się też praktyczne informacje o kolejnych miejscach, w których widziano zwierzęta. Jeden z mieszkańców pisał, że kangur miał pojawić się w nocy na jego posesji, a Straż Miejska doradziła otwarcie furtki, by zwierzę mogło samo opuścić teren.
Służby i właściciele zwierząt nadal prowadzą poszukiwania. Osoby, które zauważą zwierzęta na terenie miasta, powinny zapamiętać dokładną lokalizację, w miarę możliwości bezpiecznie obserwować kierunek przemieszczania się zwierzęcia i nie podejmować samodzielnych prób schwytania.
Źródło: FB Schronisko dla zwierząt w Jastrzębiu Zdroju









