Nikiszowiec ma już za sobą kolejną edycję Jarmarku u Babci Anny, która pokazała, że letnia odsłona Jarmarku na Nikiszu nadal przyciąga mieszkańców Katowic, turystów i gości z całego regionu. W niedzielę zabytkowe osiedle znów stało się jednym z najbardziej obleganych miejsc w mieście. Między familokami pojawili się wystawcy z rękodziełem, ceramiką, biżuterią, obrazami, zabawkami, naturalnymi kosmetykami, lokalnymi produktami i regionalnymi przysmakami.
Tegoroczna edycja odbyła się w klimacie włoskiego dolce vita
Śląski odpust spotkał się z południową lekkością, muzyką i hasłem niespiesznego cieszenia się chwilą.
Na jarmarku pojawiło się ponad 170 wystawców, co dobrze pokazuje skalę wydarzenia i zainteresowanie letnią odsłoną Jarmarku na Nikiszu. Odwiedzający mogli znaleźć ceramikę, biżuterię, obrazy, zabawki, dziergane ubrania, naturalne kosmetyki, drewniane akcesoria, domowe przetwory i produkty spożywcze.
Nie zabrakło też gastronomii. Jarmark u Babci Anny od lat przyciąga osoby szukające wyjątkowych przedmiotów, ale też tych, którzy przyjeżdżają dla atmosfery odpustu, rozmów przy stoiskach i smaków kojarzących się z lokalnymi wydarzeniami. A dla najmłodszych przygotowano atrakcje, w tym łańcuszkową karuzelę.
Dolce vita po nikiszowiecku
Włoski motyw przewodni był jedną z najbardziej charakterystycznych części tegorocznej edycji. W programie pojawiły się rozmówki śląsko-włoskie, muzyka nawiązująca do włoskiego klimatu oraz konkurs wiedzy o kulturze włoskiej i znaczeniu określenia dolce vita. Nagrodą główną w konkursie był kurs języka włoskiego w szkole Belle Parole w Nikiszowcu, obejmujący pięć lekcji stacjonarnie lub online.
Ten włoski akcent nie przykrył śląskiego charakteru wydarzenia. Raczej dodał mu letniej lekkości.
Odpust u św. Anny i lokalna tradycja
Jarmark u Babci Anny jest związany z odpustem parafialnym przy kościele św. Anny. To właśnie wspomnienie patronki, przypadające 26 lipca, stanowi religijny i tradycyjny kontekst wydarzenia. W tym roku msza odpustowa odbyła się o godz. 11.00. Towarzyszyła jej śląska orkiestra, a wśród uczestników można było zobaczyć osoby w tradycyjnych strojach ludowych. Jarmark u Babci Anny nie jest tylko letnim kiermaszem. Jego siła bierze się z połączenia: parafialnego odpustu, dzielnicowej pamięci, rękodzielniczego targu i rodzinnego spaceru.
Nikiszowiec znów stał się sceną dla regionu
Podczas jarmarku ulice, które na co dzień są spokojniejsze, wypełniają się stoiskami, rozmowami, muzyką i zapachem jedzenia. To właśnie ta zmiana przyciąga wielu odwiedzających. Nikiszowiec sam w sobie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Katowicach, ale podczas takich wydarzeń pokazuje większy urok. Dlatego jarmark co roku przyciąga tłumy.













