Plebiscyt „Tarnogórzanin 500-lecia” miał być jednym z symbolicznych elementów jubileuszu Tarnowskich Gór. Mieszkańcy wybierali osoby szczególnie zasłużone dla miasta – zarówno spośród postaci historycznych, jak i osób żyjących.
O samym głosowaniu, kandydatach i zasadach udziału pisaliśmy wcześniej w tekście o plebiscycie na Tarnogórzanina 500-lecia. Głosowanie miało potrwać do końca lipca, a wyniki planowano ogłosić podczas tegorocznych Gwarków.
Teraz organizatorzy poinformowali, że plebiscyt zostaje zakończony bez rozstrzygnięcia.
Zasługi zamiast internetowego sporu
Decyzja zapadła jednogłośnie. W oficjalnym komunikacie organizatorzy podkreślili, że obaj kandydaci w kategorii osób żyjących – prof. Jan Miodek oraz Zbigniew Pawlak – zasługują na szacunek i wdzięczność tarnogórzan, niezależnie od poglądów czy ocen pojawiających się w bieżącej debacie.
Jak wskazano, w ostatnich dniach wokół głosowania zaczęły narastać insynuacje i krzywdzące komentarze. Plebiscyt, który miał być formą uhonorowania zasłużonych osób, zaczął przeradzać się w pole internetowego konfliktu. Organizatorzy uznali, że nie mogą narażać kandydatów na dalszy hejt. Dlatego zdecydowali, że głosowanie nie zostanie rozstrzygnięte.
Zbigniew Pawlak zrezygnował z udziału
Przed oficjalną decyzją organizatorów, Zbigniew Pawlak – prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej – zrezygnował z udziału w plebiscycie. Informację o rezygnacji opublikowało także Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej w mediach społecznościowych.
Zbigniew Pawlak był jednym z dwóch kandydatów w kategorii osób żyjących. W opisie plebiscytowym przedstawiano go jako wieloletniego działacza społecznego, regionalistę i popularyzatora historii Tarnowskich Gór, związanego z miastem od ponad 40 lat. Podkreślano także jego rolę w działaniach na rzecz wpisu tarnogórskich zabytków pogórniczych na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Drugim kandydatem w tej kategorii był prof. Jan Miodek – językoznawca, popularyzator wiedzy o polszczyźnie, urodzony w Tarnowskich Górach i od lat podkreślający swoje związki z miastem.
Miał być finał podczas Gwarków, będą spotkania o kandydatach
Zakończenie głosowania nie oznacza, że sylwetki kandydatów znikną z jubileuszowej opowieści o mieście.
Organizatorzy zapowiedzieli, że po wakacjach przygotują cykl spotkań-opowieści poświęconych osobom zgłoszonym do plebiscytu. Mają w nich uczestniczyć eksperci i znawcy tematu, którzy przybliżą historie kandydatów – zarówno tych współczesnych, jak i historycznych.
To ważna zmiana. Zamiast rywalizacji o tytuł ma pojawić się opowieść o zasługach, biografiach i wpływie konkretnych osób na Tarnowskie Góry. Organizatorzy zapowiadają, że o terminach i tematach spotkań będą informować mieszkańców osobno.
Plebiscyt nie będzie miał laureata
Decyzja o zakończeniu plebiscytu bez rozstrzygnięcia jest nietypowa, ale pokazuje, jak łatwo lokalna inicjatywa może zostać przykryta przez emocje w internecie. W założeniu „Tarnogórzanin 500-lecia” miał być formą podziękowania. Miał przypominać, że historię miasta tworzyli ludzie nauki, kultury, samorządu, przemysłu, społecznego zaangażowania i ochrony dziedzictwa.
Ostatecznie organizatorzy uznali, że ważniejsze od wskazania zwycięzcy jest zatrzymanie sytuacji, która zaczęła uderzać w osoby zgłoszone do plebiscytu.













