Wybite szyby, zniszczone wyposażenie i lokal, który przez kilka dni nie mógł normalnie działać – tak zakończył się środowy wieczór w pizzerii przy ul. Wolności w Zabrzu. Pracownikom udało się jednak szybko uprzątnąć część zniszczeń i wznowić działalność. Obecnie klienci mogą korzystać z tarasu i zamawiać jedzenie z dowozem, natomiast główna sala pozostaje jeszcze zamknięta.
Do ataku doszło 12 sierpnia około godz. 21. Grupa kilkudziesięciu zamaskowanych osób pojawiła się przed lokalem, obrzucała go przedmiotami i wybiła szyby. W środku znajdowało się kilkanaście osób, w tym obywatele Węgier i Słowacji. Goście zabarykadowali się w pizzerii.
Jeden z obywateli Węgier, próbując uciec z miejsca zdarzenia przez płot, upadł i złamał nogę. Według informacji przekazanych przez policję była to jedyna osoba poszkodowana. Straty w lokalu wstępnie oszacowano na około 30 tys. zł.
Pizzeria wróciła do działania po kilku dniach
Pracownicy lokalu wspólnie z firmami, które zaoferowały pomoc, zajęli się sprzątaniem i naprawami. Wymieniono m.in. zniszczone szyby i rozpoczęto odtwarzanie wyposażenia. Nadal trwają prace przy kanapach w głównej sali.
Właściciele pizzerii podkreślili w mediach społecznościowych zaangażowanie pracowników, którzy mimo urlopów i dni wolnych włączyli się w porządkowanie lokalu. Dzięki temu działalność udało się wznowić po zaledwie kilku dniach od ataku.
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn
W związku ze zdarzeniem zabrzańscy kryminalni zatrzymali dwóch mieszkańców Rydułtów w wieku 17 i 20 lat. Według policji są oni związani ze środowiskiem pseudokibiców Górnika Zabrze, określanym jako „Młoda Torcida”.
Obaj usłyszeli zarzuty narażenia osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz zniszczenia mienia. Zostali doprowadzeni do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Sprawa nadal jest prowadzona. Policja zapowiada dalsze czynności i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.













