Oscypek Fest, czyli połączenie regionalnej kultury z koncertową energią, food truckami, atrakcjami dla rodzin i atmosferą letniego festiwalu. W Żywcu przez dwa dni uczestnicy mogli bawić się pod sceną i zobaczyć, skąd bierze się charakterystyczny smak góralskich serów oraz jak ważną częścią lokalnej tożsamości pozostaje pasterstwo.
Koncerty dla różnych pokoleń
Na scenie pojawili się gospodarze wydarzenia, czyli kapela Pieczarki. Ich energetyczny występ nadał dodatkowego charakteru imprezy, w której nowoczesna forma spotykała się z góralskimi korzeniami. Oczywiście nie zabrakło muzyki dla młodszej publiczności. Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów programu był koncert Tymka, który przyciągnął pod scenę wielu fanów.
W niedzielę publiczność mogła usłyszeć bardziej stonowany i emocjonalny występ Mariusza Kałagi. Dzięki temu muzyczna część festiwalu była zróżnicowana i skierowana do odbiorców w różnym wieku.
Szałas pasterski jako serce festiwalu
Najmocniej regionalny charakter wydarzenia było czuć przy szałasie pasterskim. Można było zobaczyć elementy kultury górali żywieckich, spróbować tradycyjnych wyrobów i lepiej zrozumieć, dlaczego lokalne sery mają tak wyrazisty smak.
Zapach dymu z bacówki, opowieści o pasterskim rzemiośle i obecność tradycyjnych produktów sprawiały, że festiwal był opowieścią o pracy, wiedzy i doświadczeniu przekazywanym przez kolejne pokolenia. W końcu za oscypkiem i góralskimi serami stoi historia i dawny sposób życia.
Food trucki, wesołe miasteczko i rodzinny klimat
Poza koncertami organizatorzy przygotowali rozbudowaną strefę gastronomiczną z food truckami. Uczestnicy mogli wybierać spośród różnych potraw i spędzać czas w swobodnej, plenerowej atmosferze. Na miejscu działało także wesołe miasteczko, które przyciągało przede wszystkim rodziny z dziećmi. A regionalny klimat imprezy uzupełnił pokaz zbójników spod Babiej Góry.
Największy ser góralski na świecie
Kulminacyjnym punktem festiwalu była, jak co roku, próba pobicia rekordu i wyprodukowania największego sera góralskiego na świecie. To symbol całego wydarzenia – pokazuje skalę zaangażowania lokalnych pasterzy, serowarów i organizatorów, którzy chcą promować regionalne rzemiosło w sposób widoczny i zapadający w pamięć.
Oscypek Fest w Żywcu udowodnił, że lokalne dziedzictwo może być atrakcyjne także dla współczesnej publiczności. Wystarczy pokazać je w żywej, dostępnej formie – z muzyką, jedzeniem, spotkaniami i wydarzeniami, które angażują całe rodziny.
Dwudniowa impreza połączyła koncerty, regionalne smaki, edukację i zabawę. Uczestnicy mogli dobrze spędzić czas i przypomnieć sobie lub poznać, jak ważną częścią Beskidów pozostaje kultura pasterska.










