Pożar wybuchł w środę wieczorem, około godziny 19.00, w budynku położonym w pobliżu chorzowskiego rynku i centrum przesiadkowego. Ogień objął dach oraz elewację remontowanego obiektu. Gęsty, ciemny dym był widoczny z dużej odległości – także z Katowic, Świętochłowic i innych okolicznych miast. Służby apelowały do mieszkańców, aby nie zbliżali się do miejsca akcji i umożliwili przejazd pojazdom ratunkowym.
Palił się remontowany budynek
Pożar dotyczył remontowanego, niezamieszkałego budynku w rejonie ulic Kościuszki i Moniuszki. Ogień objął dach oraz elewację, a także materiały znajdujące się w remontowanym obiekcie. Strażacy prowadzili działania zarówno wewnątrz budynku, jak i z wykorzystaniem sprzętu pozwalającego gasić wyższe partie obiektu.
Początkowo na miejscu pracowało około 20 zastępów straży pożarnej. Później liczba sił zaangażowanych w akcję wzrosła do 24 zastępów, a dogaszanie trwało do rana.
Apel o zamykanie okien
Ze względu na duże zadymienie mieszkańcy Chorzowa i okolicznych miast byli proszeni o zamykanie okien. Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie apelował szczególnie do mieszkańców Chorzowa Starego, aby zamknęli okna i zrezygnowali z wieczornych spacerów. Podwyższone stężenia pyłów PM2.5 i PM10 odnotowano w związku z pożarem.
Podobny apel skierował do mieszkańców Świętochłowic prezydent Daniel Beger. Prosił o zamknięcie okien i ograniczenie wieczornej aktywności fizycznej na zewnątrz, ponieważ kłęby dymu znad Chorzowa mogły przemieszczać się w stronę sąsiedniego miasta.
Sytuacja opanowana następnego dnia
W czwartek 23 lipca rano sytuacja została opanowana. Ogień został ugaszony, a na miejscu pozostał zastęp straży pożarnej dozorujący pogorzelisko i sprawdzający ewentualne zarzewia ognia. Służby nie stwierdziły obecności toksycznych gazów w powietrzu. W bezpośrednim sąsiedztwie pogorzeliska odnotowano jedynie niewielkie przekroczenia norm pyłów PM2.5 i PM10, typowe dla tego typu zdarzeń.
Choć sam ogień został ugaszony, w rejonie budynku utrzymywały się utrudnienia związane z zabezpieczaniem miejsca zdarzenia. Kierowcy musieli wybierać alternatywnych tras, a mieszkańcy stosować się do poleceń służb.
Przyczyny pożaru będą wyjaśniane
Dokładna przyczyna pożaru nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, a ustalenia będą należały do odpowiednich służb.
Najważniejsze jest to, że po intensywnej akcji gaśniczej sytuacja w centrum Chorzowa została opanowana. Pożar był widoczny z wielu kilometrów i wywołał duże poruszenie wśród mieszkańców.













