„Wielkanoc na Śląsku” w Skansenie w Chorzowie
Skansen w Chorzowie zaprasza 29 marca na wydarzenie „Wielkanoc na Śląsku”: będą pokazy zwyczajów w terenie, warsztaty tworzenia palm i zdobienia jaj, szukanie zajączka dla dzieci oraz jarmark produktów regionalnych – zapowiadany na profilu Facebookowym muzeum. W planie jest też otwarcie wystawy pokonkursowej XXXVI „Górnośląskich Kroszonek” (godz. 12:00) i pokazy zdobienia jaj w wybranych chałupach.
Na Górnym Śląsku Niedziela Palmowa nie kończyła się w kościele. Po poświęceniu palmę przynoszono do domu i symbolicznie smagano nią domowników i bydło, a potem chowano w miejscach, które miały chronić przed nieszczęściem: za świętymi obrazami, nad drzwiami, w oknach obory. Z tych samych gałązek robiono krzyżyki, które w Wielki Piątek zatykano na krańcach pól, skrapiano święconą wodą i modlono się o plony.
Przed Wielkim Czwartkiem kończono prace na polu, by przygotować się do Triduum – czasu przygotowań i wyczekiwania. Środa potrafiła rozświetlić wieś ogniem: palono śmieci i stare szmaty.
W Wielki Czwartek, zamiast dzwonów, słychać było klekotki i klapaczki. Chłopcy chodzili z nimi po wsi, robiąc hałas i odganiając złego, a w niektórych miejscach dochodziło też do wypędzania lub palenia Judasza.
Najsurowszy jest Wielki Piątek: obmywanie w milczeniu przed wschodem słońca w bieżącej wodzie, kieliszek tatarczówki i pięć kawałków chrzanu – na pamiątkę pięciu ran Chrystusa. W wierzeniach nie chodziło o folklor, tylko o zdrowie i bezpieczeństwo na cały rok.
Wielka Sobota domykała przygotowania: święcenie ognia, wody i jedzenia na stół. A potem radość – dzielenie się jajkiem, toczenie jajek, bitki kroszonkami i dyngus. W niektórych miejscowościach pojawiały się też procesje konne, które do dziś można spotkać m.in. w Ostropie i Pietrowicach Wielkich.
Źródło: Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”















