Jazz w Ruinach 2026 – finał festiwalu po raz pierwszy w Katowicach. Kto zagra?

Jazz w Ruinach 2026 po dwóch weekendach koncertowych w Gliwicach przenosi się do Katowic. Finał 22. edycji festiwalu odbędzie się 14 i 15 sierpnia w Fabryce Montana przy ul. Porcelanowej 25. W programie znaleźli się m.in. Vincen García, Michał Barański Quartet, Tamara Behler i Grzech Piotrowski, Piotr Schmidt Quintet oraz LUNAMË. Tegoroczny finał jest szczególny również z innego powodu – po raz pierwszy w ponad 20-letniej historii Jazz w Ruinach wychodzi z Gliwic i pojawia się w Katowicach. Dwie dekady w jednym mieście właśnie się kończą. Co zostanie w ruinach?

Data dodania: 14.08.2026, 09:00

Autor:

Magdalena Piontek

7 min

Nazwa może sugerować koncerty odbywające się gdzieś pomiędzy odpadającym tynkiem i starymi murami… i właściwie od tego wszystko się zaczęło. Jazz w Ruinach przez lata był nierozerwalnie związany z Ruinami Teatru Victoria w Gliwicach, a później przeniósł się do ponad 150-letniej Hali Modeli GZUT. Teraz kolejny rozdział tej historii zostanie napisany już w Katowicach.

Finałowy weekend 22. edycji festiwalu odbędzie się w dniach 14–15 sierpnia 2026 w Fabryce Montana. Na scenie pojawią się artyści reprezentujący bardzo różne muzyczne światy – od nowych interpretacji klasyki polskiego jazzu, przez jazz-funk i world music, po elektronikę, techno i klubowe brzmienia.

Jazz w Ruinach – co to za festiwal?

Jazz w Ruinach to międzynarodowy festiwal organizowany przez Stowarzyszenie Muzyczne Śląski Jazz Club. Sam SJC działa od 1956 roku i jest najstarszym stowarzyszeniem jazzowym w Polsce. Festiwal powstał z myślą przede wszystkim o prezentowaniu nowych artystów, zjawisk i kierunków w jazzie oraz muzyce improwizowanej.

Dlatego „jazz” w nazwie nie oznacza tutaj trzymania się jednego brzmienia. W kolejnych edycjach na scenie pojawiały się projekty czerpiące również z elektroniki, world music, nu jazzu, ambientu, awangardy czy muzyki eksperymentalnej. Ważną częścią wydarzenia od lat są też sztuki wizualne, przede wszystkim plakat i grafika.

To połączenie muzyki, młodej sztuki i postindustrialnej architektury stało się jednym ze znaków rozpoznawczych Jazz w Ruinach.

Pomysł przywieziony z Amsterdamu. Jak zaczęła się historia Jazz w Ruinach?

Historia festiwalu formalnie zaczyna się w 2004 roku, ale sam pomysł jest o kilkanaście lat starszy.

Rok 1991. Mirosław Rakowski, ówczesny prezes Śląskiego Jazz Clubu i późniejszy pomysłodawca Jazz w Ruinach, spędzał wakacje w Amsterdamie. Spacerując wzdłuż kanałów, trafiał na kolejne niewielkie sceny, na których grano jazz. Idea otwartego wydarzenia, w którym muzyka wychodzi do ludzi, wróciła z nim na Śląsk. Na realizację trzeba było jednak poczekać.

Pierwsza edycja była planowana już na 2003 rok, ale organizację pokrzyżował remont tarasu przed Ruinami Teatru Miejskiego, dzisiejszego Teatru Victoria. Festiwal wystartował ostatecznie w sierpniu 2004 roku.

Początkowo koncerty miały odbywać się na tarasie, a wnętrze ruin miało być jedynie planem awaryjnym na wypadek złej pogody. Już podczas pierwszego koncertu publiczność zjawiła się jednak tak licznie, że wydarzenie przeniesiono do środka. I tak przestrzeń, która miała być zapleczem, stała się domem festiwalu na kolejne lata.

Z Ruin Teatru Victoria do Hali Modeli GZUT

Przez pierwszych piętnaście edycji Jazz w Ruinach odbywał się w Ruinach Teatru Victoria. W 2019 roku festiwal przeprowadził się do kolejnego miejsca z historią – Hali Modeli GZUT w Gliwicach, liczącej ponad 150 lat.

Zmienił się adres, ale nie sama idea.

Organizatorzy od początku podkreślają zainteresowanie zabytkowymi i postindustrialnymi obiektami oraz ich ponownym wykorzystywaniem przez kulturę. „Ruiny” z nazwy festiwalu z czasem zaczęły oznaczać coś więcej niż konkretny budynek – stały się częścią koncepcji wydarzenia, w którym nowe zjawiska artystyczne pojawiają się w przestrzeniach pamiętających przemysłową historię regionu.

I właśnie dlatego kolejny krok wydaje się dość naturalny.

Jazz w Ruinach 2026 po raz pierwszy w Katowicach

Tegoroczna, 22. edycja Jazz w Ruinach, jest największą w historii wydarzenia. Po raz pierwszy festiwal został rozłożony na trzy sierpniowe weekendy. Dwa pierwsze – 31 lipca-1 sierpnia oraz 7-8 sierpnia – odbyły się w Hali Modeli GZUT w Gliwicach.

Na trzeci i zarazem finałowy weekend festiwal opuszcza Gliwice.

14 i 15 sierpnia Jazz w Ruinach po raz pierwszy zawita do Katowic. Koncerty odbędą się w Fabryce Montana przy ul. Porcelanowej 25, naprzeciwko Fabryki Porcelany. Tym samym wydarzenie pozostaje wierne swojej postindustrialnej tożsamości, jednocześnie rozpoczynając nowy rozdział swojej ponad 20-letniej historii.

Jazz w Ruinach Katowice 2026 – program na piątek, 14 sierpnia

Pierwszy katowicki wieczór rozpocznie się o godz. 18:00 i przyniesie trzy koncerty.

18:00 – Tribute to Polski Jazz

Na początek zabrzmią kompozycje należące do historii polskiego jazzu, ale podane w nowej formie. Tribute to Polski Jazz sięga po twórczość takich artystów jak Zbigniew Namysłowski, Wojciech Karolak, Janusz Muniak, Jarosław Śmietana czy Zbigniew Seifert.

Projekt łączy klasyczny repertuar ze współczesnym jazzem, funkiem i fusion. Wokalnie usłyszymy Krzysztofa Iwaneczko.

19:30 – Michał Barański Quartet „No Return, No Karma”

O godz. 19:30 na scenę wejdzie Michał Barański Quartet z projektem „No Return, No Karma”. Współczesny jazz spotyka się tutaj z rytmiką i melodyką Bliskiego oraz Dalekiego Wschodu, a także konnakolem – tradycyjną hinduską techniką wokalnej perkusji rytmicznej.

To jedna z propozycji, która pokazuje, czym Jazz w Ruinach różni się od festiwalu zbudowanego wyłącznie wokół klasycznego rozumienia jazzu.

21:00 – Vincen García „Ventura / Vivace”

Największe nazwisko piątkowego programu pojawi się na scenie o godz. 21:00. Hiszpański basista Vincen García przyjedzie do Katowic w ramach trasy promującej album „VIVACE”.

Jego muzyka łączy jazz, funk, fusion i soul, a sam García występował m.in. na Montreux Jazz Festival, North Sea Jazz Festival i Pori Jazz Festival. Katowicki występ będzie jego pierwszym koncertem w Polsce.

Jazz w Ruinach Katowice – program na sobotę, 15 sierpnia

Drugi dzień finału rozpocznie się nieco później – o godz. 19:00. Sobotni program stopniowo przejdzie od klimatycznego jazzu i world music w stronę nocnego, klubowego zakończenia.

19:00 – Tamara Behler & Grzech Piotrowski – „BÉLAIR”

Pierwszy sobotni koncert połączy jazz, world music, klasykę i słowiańskie inspiracje. Centralną postacią projektu „BÉLAIR” jest wokalistka i wiolonczelistka Tamara Behler, której na scenie towarzyszyć będzie m.in. saksofonista Grzech Piotrowski.

Podstawą projektu jest dialog głosu i wiolonczeli, poszerzony o jazzową improwizację oraz brzmienia czerpiące z muzyki etnicznej.

21:00 – Piotr Schmidt Quintet „Piosenki Komedy bez słów”

O godz. 21:00 publiczność usłyszy współczesne, instrumentalne interpretacje muzyki Krzysztofa Komedy.

Piotr Schmidt Quintet z Grzechem Piotrowskim i Pawłem Tomaszewskim nie próbuje odtwarzać oryginalnych wersji kompozycji. „Piosenki Komedy bez słów” wykorzystują je jako punkt wyjścia do nowych aranżacji i jazzowej improwizacji.

To właśnie ten koncert będzie oficjalnym muzycznym zamknięciem tegorocznego Jazz w Ruinach.

22:45 – Late Night Show: LUNAMË

Oficjalny finał nie oznacza jednak końca wieczoru.

Około godz. 22:45 rozpocznie się Late Night Show z projektem LUNAMË, za którym stoi saksofonista Maciej Kądziela. Jazz miesza się tu z elektroniką, indie-funkiem, techno, cięższymi beatami i słowiańskimi inspiracjami.

To celowe odejście od klasycznego jazzowego finału – ostatnie godziny festiwalu mają mieć bardziej klubowy charakter.

Nie tylko koncerty. „Jazz po ludzku” także na plakatach

Od lat drugą ważną częścią Jazz w Ruinach jest sztuka wizualna. Festiwal współpracuje z młodymi grafikami i twórcami plakatu z różnych stron świata, a międzynarodowy charakter wystaw rozwijany jest od 2013 roku.

Hasłem tegorocznej wystawy jest „Jazz po ludzku” („Jazz simply human”). Organizatorzy zaprosili artystów do wizualnej interpretacji człowieczeństwa w muzyce. Wystawa rozpoczęła się 31 lipca wraz z 22. edycją festiwalu.

Połączenie jazzu i grafiki od początku należy do koncepcji wydarzenia – podobnie jak umieszczanie współczesnej sztuki w miejscach naznaczonych historią przemysłowego Śląska.

Jazz w Ruinach 2026 w Katowicach – bilety i miejsce

Finałowy weekend odbędzie się w Fabryce Montana, przy ul. Porcelanowej 25 w Katowicach.

Bilet na piątek 14 sierpnia kosztuje 160 zł, natomiast bilet na sobotę 15 sierpnia – 120 zł. Można je kupić za pośrednictwem systemu sprzedaży Śląskiego Jazz Clubu.

Jazz w Ruinach 2026 – najważniejsze informacje:

  • Kiedy: 14–15 sierpnia 2026;
  • Gdzie: Fabryka Montana, ul. Porcelanowa 25, Katowice;
  • Piątek: start o godz. 18:00;
  • Sobota: start o godz. 19:00;
  • Finał / Late Night Show: LUNAMË, 15 sierpnia o godz. 22:45;
  • Bilety: dostępne online w bileterii Śląskiego Jazz Clubu.

Organizatorem festiwalu jest Stowarzyszenie Muzyczne Śląski Jazz Club we współpracy z Halą Modeli GZUT i Fabryką Montana. Współgospodarzem katowickiej części wydarzenia jest Miasto Katowice.

Tagi: Katowice
Ilustracja trzech osób w okrągłych ramkach, ułożonych obok siebie – mężczyzna po lewej, kobieta z blond włosami w środku, kobieta z brązowymi włosami po prawej, reprezentujące uczestników lub zespół organizatorów.

Udostępnij tę wiadomość

Widzisz jakąś niezgodność w treści opisu lub masz dodatkowe informacje? Zgłoś je nam, klikając w poniższy przycisk.

Widok z lotu ptaka na centrum Katowic z nowoczesnymi wieżowcami, zielonym parkiem i budynkiem NOSPR. Na zdjęciu dodane są grafiki: kalendarz, ptak z dyplomem i teatralne maski.

Chcesz wiedzieć, co nowego na mapie Śląska? Zapisz się do naszego newslettera! Powiadomimy Cię o wydarzeniach, newsach i odkryciach.

Klikając przycisk „Zapisuję się” akceptuję postanowienia Regulaminu esil.pl