Miasto uruchomiło przetarg na modernizację zewnętrznych schodów i tarasów Spodka. Zakres prac obejmuje naprawę i wzmocnienie elementów konstrukcyjnych, w tym płyt stropowych, belek i innych części podporowych, a także wykonanie systemu odwodnienia – żeby woda nie zalegała na schodach i nie przyspieszała niszczenia konstrukcji. To jeden z kluczowych elementów całej inwestycji, bo chodzi o zabezpieczenie obiektu na kolejne lata.
Spodek jest ikoną Katowic, a od dłuższego czasu wokół jego schodów i tarasów trwał spór, jak uratować obiekt przed większymi zniszczeniami. W 2025 roku zrobiło się gorąco, gdy pojawiły się plany rozbiórki dotychczasowych schodów i budowy nowych, dostosowanych do współczesnych standardów. Wtedy do dyskusji dołączył Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, zapowiadając procedurę wpisania historycznego zespołu zabudowy Spodka do rejestru zabytków. A prezydent Katowic Marcin Krupa otwarcie mówił, że nie chce zamieniać działającej hali w skansen i że obiekt musi dać się modernizować zgodnie z potrzebami użytkowania.
Ostatecznie Spodek trafił do rejestru zabytków 13 maja 2025 roku, ale miasto i konserwator doszli do kompromisu. Remont tarasów i schodów ma zostać przeprowadzony zgodnie z wytycznymi konserwatorskimi, tak by z jednej strony poprawić bezpieczeństwo użytkowników, a z drugiej nie rozmontować po drodze charakterystycznej formy tego budynku. Zresztą to jeden z najciekawszych wątków tej inwestycji w Spodek: nie trzeba wybierać między „użyteczny” a „historyczny”. Trzeba go mądrze utrzymać przy życiu.
Katowickie Inwestycje mówią wprost, że najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa użytkowników i trwałości konstrukcji przy zachowaniu detali oraz charakterystycznej sylwetki obiektu. Prace będą realizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”. To oznacza, że wykonawca najpierw oceni stan techniczny żelbetowej konstrukcji i zbada zużycie stalowych elementów ukrytych w betonie, a dopiero potem przygotuje projekt i wystąpi o pozwolenie na budowę. Na sam etap projektowania przewidziano sześć miesięcy, a cała inwestycja ma potrwać do 24 miesięcy od podpisania umowy.
Co istotne, Spodek przez cały ten czas ma dalej działać i pozostać areną wydarzeń sportowych, muzycznych i targowych. To dobra wiadomość, bo oznacza, że miasto nie zamierza wyłączać symbolu Katowic z obiegu. Spodek ma już 55 lat, a mimo to nadal pracuje pełną parą i wciąż jest jednym z największych architektonicznych znaków Katowic. Schody i tarasy nie są tu tylko dodatkiem do bryły, to część pamięci tego miejsca – deptanej przez tłumy przed koncertami, meczami i wielkimi wydarzeniami. Dobrze więc, że miasto nie udaje, że problem sam się rozwiąże. W przypadku takiego obiektu odwlekanie remontu zwykle kończy się dużo droższą lekcją.
Źródło: UM Katowice














