Dla kierowców budowa przez długi czas będzie oznaczać przede wszystkim utrudnienia – ciężarówki na lokalnych drogach, zmienioną organizację ruchu, rozkopane tereny i codzienny hałas prac. Dopiero z czasem z budowlanego chaosu zacznie wyłaniać się to, co dziś widać głównie na planach. Odcinek Kosztowy II – Bieruń będzie miał około 10 km długości, dwie jezdnie po dwa pasy ruchu i rezerwę pod ewentualną rozbudowę w przyszłości. Powstaną też węzły Kosztowy II i Lędziny oraz dwa Miejsca Obsługi Podróżnych w rejonie Lędzin.
Największe znaczenie dla układu drogowego będzie miał węzeł Kosztowy II. To tam nowa S1 ma przejąć ruch z istniejącej trasy i skierować go dalej na południe. Dla części kierowców oznacza to zmianę przyzwyczajeń, bo dojazd w stronę Tychów będzie odbywał się jedną z nowych łącznic, a główny ciąg ekspresówki poprowadzi w stronę Lędzin. To rozwiązanie domknie jeden z brakujących fragmentów S1 w województwie śląskim.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości już odczuwają skutki budowy. Na drogach lokalnych pojawiło się więcej samochodów ciężarowych, a przy tak dużej inwestycji trudno całkowicie oddzielić plac budowy od codziennego życia. Samorządy i służby monitorują sytuację, prowadzone są też kontrole, które mają ograniczyć najbardziej uciążliwe skutki transportu materiałów i ruchu budowlanego. To mało efektowny etap dla mieszkańców, ale konieczny, zanim ruch z lokalnych dróg będzie można przenieść na gotową ekspresówkę.
Wykonawcą odcinka jest Budimex, a wartość umowy wynosi ponad 489 mln zł brutto. Prace rozpoczęły się po kilkuletnim etapie przygotowań i procedur administracyjnych, a ich zaawansowanie GDDKiA określa obecnie na blisko 50 proc. Zakończenie robót planowane jest na 2027 rok – według oficjalnych danych we wrześniu.
Po otwarciu nowa S1 poprawi przejazd między Mysłowicami, Bieruniem, Oświęcimiem i Bielskiem-Białą. Dla mieszkańców ważniejsza będzie jednak inna, bardziej odczuwalna zmiana: mniej ruchu tranzytowego na drogach, które dziś muszą znosić więcej, niż powinny. Zanim to nastąpi, okolica przejdzie jeszcze przez kolejne miesiące budowy, objazdów i tymczasowej organizacji ruchu.
Źródło: S1 Mysłowice-Bielsko









