Muzeum Fiata 126p
Muzeum Fiata 126p przy ul. Karpackiej 44 w Bielsku-Białej to prywatna kolekcja poświęcona jednemu z najważniejszych samochodów w historii polskiej motoryzacji. Można zobaczyć tutaj nie tylko dobrze znane wersje Fiata 126p, ale przede wszystkim znacznie rzadsze konstrukcje: kabriolet, samochód z silnikiem Diesla, pojazd na gąsienicach czy odmiany przygotowywane do specjalistycznych zastosowań.
Muzeum ma kameralny charakter i nie działa jak duża placówka z kasami, multimedialnymi salami i wejściami co pół godziny. Zwiedzanie trzeba wcześniej uzgodnić telefonicznie, dlatego wizytę najlepiej zaplanować z wyprzedzeniem.
Właśnie w Bielsku-Białej rozpoczęła się polska historia Malucha
Lokalizacja muzeum dobrze pasuje do tematu kolekcji. Bielsko-Biała odegrała kluczową rolę w historii Fiata 126p. To w tutejszej Fabryce Samochodów Małolitrażowych uruchomiono jego polską produkcję, zanim dołączył do niej znacznie większy zakład w Tychach.
Pierwsze polskie Fiaty 126p zmontowano w Bielsku-Białej w 1973 roku. Dwa lata później, 18 września 1975 roku, pierwszy Maluch zjechał także z linii Zakładu nr 2 FSM w Tychach.
Samochód szybko stał się czymś więcej niż kolejnym modelem produkowanym przez przemysł motoryzacyjny. Dla wielu polskich rodzin był pierwszym własnym autem, środkiem codziennego transportu i sposobem na wakacyjne podróże. Produkowano go w Polsce aż do 2000 roku.
Prywatna kolekcja powstała w 2013 roku
Muzeum działa od czerwca 2013 roku. Jego założycielem i opiekunem jest inż. Antoni Przychodzień, który zgromadził kolekcję różnych odmian Fiata 126p oraz związanych z nim konstrukcji. Placówka nosi imię Ryszarda Dziopaka.
Starsze miejskie materiały opisujące kolekcję wymieniały 19 samochodów i sześć przyczep zaprojektowanych do współpracy z Maluchem. Ponieważ dane te pochodzą sprzed kilku lat, nie należy traktować ich jako aktualnego stanu liczbowego ekspozycji. Dobrze pokazują jednak skalę i kierunek, w którym rozwijano kolekcję.
Maluch na gąsienicach, kabriolet i Diesel
Najciekawszą częścią zbiorów są wersje, których większość osób nigdy nie widziała na polskich drogach.
W aktualnym opisie regionalnej informacji turystycznej wymieniane są m.in. zielony Fiat 126p w wersji kabriolet, Maluch z silnikiem Diesla oraz Fiat 126p na gąsienicach. Co istotne, zgromadzone samochody są oryginalne i utrzymywane w stanie pozwalającym na ich użytkowanie.
W historycznym katalogu kolekcji pojawiały się również znacznie bardziej nietypowe odmiany: MALUBATS, czyli samochód ratownictwa plażowego, wersja wojskowa MSW, radiowóz Milicji Obywatelskiej oraz Pick-Up. Wśród pojazdów poddawanych wówczas renowacji wymieniano Lekki Pojazd Terenowy LPT, BIS Kombi, przedłużoną wersję LONG, pojazd przystosowany dla kierowców z niepełnosprawnością, prototyp PN nazywany „Ryjkiem”, czterodrzwiowego „Jamnika” czy odmianę przeznaczoną dla straży pożarnej.
To właśnie te konstrukcje pokazują Fiata 126p z zupełnie innej strony. Maluch kojarzony z rodzinnym samochodem i niewielkim bagażnikiem okazuje się bazą dla całej serii eksperymentów, prototypów i pojazdów specjalnych.
Są też przyczepy stworzone dla Malucha
Ciekawym uzupełnieniem samochodów są przyczepy przeznaczone do Fiata 126p. W zbiorach znajdowały się m.in. wersje campingowe, towarowe, namiotowe oraz łączące funkcję przyczepy towarowej i namiotowej.
Dzisiaj może to wyglądać dość egzotycznie, ale dobrze przypomina, jak wszechstronnie wykorzystywano niewielkiego Fiata. Maluchem jeżdżono nie tylko do pracy czy po mieście – samochód służył również podczas rodzinnych wakacji i dłuższych podróży.
Eksponaty nie są tylko nieruchomą dekoracją
Charakterystyczną cechą kolekcji jest podejście do samych samochodów. Regionalna informacja turystyczna podkreśla, że pojazdy są oryginalne i sprawne, a starsze materiały miejskie informowały dodatkowo, że samochody były zarejestrowane i ubezpieczone, dzięki czemu mogły wyjeżdżać na drogi.
Część kolekcji rzeczywiście pojawia się poza muzeum. Podczas dużych obchodów 50. urodzin Malucha w Bielsku-Białej w 2023 roku prezentowano eksponaty pochodzące z muzeum – zarówno pojazdy fabryczne, jak i konstrukcje przygotowywane w cywilnych oraz mundurowych ośrodkach badawczo-rozwojowych.
Zwiedzanie trzeba wcześniej umówić
To najważniejsza praktyczna informacja przed wizytą. Muzeum nie funkcjonuje jak typowa miejska placówka z regularnymi godzinami wejść przez cały tydzień.
Aktualna informacja Miejskiego Centrum Informacji Turystycznej w Bielsku-Białej wskazuje, że muzeum można odwiedzać w weekendy po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. Przed przyjazdem należy więc zadzwonić i potwierdzić możliwość zwiedzania.
Kto tu dobrze spędzi czas?
Muzeum jest przede wszystkim miejscem dla miłośników motoryzacji, techniki i historii PRL-u. Szczególnie interesujące będzie dla osób, które znają Fiata 126p z własnego doświadczenia. Obok sentymentalnego spotkania ze znajomym samochodem można zobaczyć konstrukcje, o których istnieniu wielu dawnych właścicieli Malucha nawet nie wiedziało.
To również ciekawy punkt dla rodzin z dziećmi. Niewielkie samochody, wersja gąsienicowa, kabriolet czy pojazdy specjalne są znacznie łatwiejszym sposobem opowiadania historii motoryzacji niż rozbudowana wystawa dokumentów i plansz.
Muzeum warto odwiedzić także przy okazji poznawania przemysłowej historii Bielska-Białej. Fiat 126p jest jednym z najmocniejszych symboli dawnego przemysłu miasta, podobnie jak włókiennictwo czy produkowane tutaj wcześniej samochody Syrena.
Komu może się nie spodobać?
To prywatna, kameralna kolekcja, a nie duże muzeum techniki. Nie należy oczekiwać rozbudowanych multimediów, wielkich sal ekspozycyjnych, kawiarni czy całodziennego programu zwiedzania. Największą wartością są same samochody, ich nietypowe wersje oraz historia zgromadzonej kolekcji.
Trzeba też pamiętać o konieczności wcześniejszego kontaktu. Przyjazd pod Karpacką bez uzgodnienia wizyty może zakończyć się pocałowaniem klamki – a przy Maluchu to akurat nostalgicznie trafne, ale turystycznie mało efektywne.
Osoby niezainteresowane motoryzacją mogą potraktować muzeum jako krótki przystanek podczas poznawania Bielska-Białej. Dla fanów Fiata 126p sytuacja jest odwrotna: możliwość zobaczenia obok siebie tak nietypowych odmian jednego z najbardziej charakterystycznych polskich samochodów może być jednym z głównych powodów wizyty w mieście.



















