W Szpitalu Dziecięcym przy ul. Truchana w Chorzowie wykonano specjalistyczny zabieg u 16-letniej pacjentki z achondroplazją – rzadką chorobą genetyczną, która zaburza rozwój kości długich i prowadzi do skrócenia kończyn. Dla medycyny w Chorzowie to przełomowy zabieg, a dla pacjentki szansa na łatwiejsze życie, ponieważ choroba wpływa również na sposób chodzenia i wydolność oraz sprawia, że zwykłe codzienne rzeczy męczą bardziej, niż powinny.
Na czym polegała operacja?
Lekarze zaczęli od kontrolowanego przecięcia kości (osteotomii kości udowej), a potem wszczepili magnetyczny „gwóźdź rosnący”. Zamiast zewnętrznych stabilizatorów kość wydłuża się stopniowo, a proces jest sterowany z zewnątrz za pomocą specjalnego urządzenia magnetycznego. Efekt? Kończyna została wydłużona o 15 centymetrów. W liczbach brzmi to spektakularnie. W codzienności oznacza większą stabilność, wygodniejszy chód i więcej samodzielności dla pacjentki.
Szpital podkreśla, że to nie był sukces jednej osoby. W cały proces – od zabiegu, po opiekę i rehabilitację – zaangażowano około 30 osób personelu medycznego (operatorów, anestezjologów, pielęgniarki oraz zespół oddziału i rehabilitacji).
Co dalej?
Ten zabieg jest pierwszym etapem dłuższego leczenia. Przed pacjentką regularne kontrole i intensywna rehabilitacja. Internauci przesyłają słowa wsparcia i życzą zdrowia, a całemu personelowi medycznemu gratulują.
Źródło: FB Miasto Chorzów












