Adrenalina? Tak, ale bezpiecznie
Ponad 70 załóg zjechało na tor, żeby sprawdzić siebie i swoje pojazdy w warunkach, które organizatorzy przygotowali z rozmysłem, odpowiedzialnie. Za wydarzeniem stoi firma HEWEA, znana też z zaangażowania w HEWEA DRIFT TEAM, która od lat stawia na promowanie bezpiecznych form rywalizacji motorowej. Remigiusz Zabolski z HEWEA podkreśla, że organizatorom zależy na odpowiednim przygotowaniu technicznym aut, korzystaniu ze sprawdzonych wyciągarek marki PRESKO, a przede wszystkim na tym, żeby każdy uczestnik miał komplet obowiązkowego wyposażenia ochronnego.
Sędziowanie, które nie wystawia nikogo na niebezpieczeństwo
Zawodnicy zdobywali punkty rozstawione po całej trasie, korzystając z technologii NFC, a dodatkowo mierzyli się w technicznej próbie czasowej OES TRIAL. Cały proces liczenia wyników i sędziowania odbywał się cyfrowo, dzięki aplikacji BWolf Metrics. To rozwiązanie ma znaczenie praktyczne: sędziowie nie muszą stać w miejscach najbardziej narażonych na trudne warunki terenowe, a rywalizacja przebiega sprawniej.
Rajd nie tylko dla kierowców
Impreza od początku była otwarta, więc na terenie bazy czekało coś również dla niezmotoryzowanych. Chętni mogli wypróbować symulator dachowania oraz wziąć udział w pokazach i szkoleniach z obsługi wyciągarek, a najmłodsi rywalizowali na torze modeli RC, przeżywając własną, „mniejszą" wersję tej samej adrenaliny, co dorośli zawodnicy. Strefa gastronomiczna i kawowa zamieniła się w miejsce rozmów między zawodnikami, partnerami wydarzenia i kibicami, a atmosfera bardziej przypominała zjazd ludzi połączonych wspólną pasją, niż surowe zawody sportowe. Emocje, które trudno oddać samym opisem, można zobaczyć w galerii zdjęć z rajdu. Warto!
Pięć klas, w tym nowość dla quadów
Rywalizację podzielono na pięć klas, dopasowanych zarówno do doświadczenia zawodników, jak i możliwości technicznych ich pojazdów. Obok znanych już kategorii Rookie, Adventure, PROFI i EXTREME po raz pierwszy pojawiła się klasa QUAD, w której o miejsca na podium walczyły razem pojazdy ATV i UTV. Niezależnie od klasy, obowiązkowe wyposażenie ochronne, łącznie z kaskami, było jednym z podstawowych punktów regulaminu.
Więcej niż pula nagród
Suma nagród przekroczyła 20 tysięcy złotych, ale organizatorzy podkreślają, że nie to było głównym celem imprezy. Ważniejsze okazało się stworzenie miejsca, w którym pasja do jazdy terenowej może się rozwijać w sposób odpowiedzialny, z poszanowaniem przepisów i przy wysokich standardach organizacyjnych. Za przygotowanie regulaminu, odprawy i nadzorem nad przebiegiem zawodów odpowiadał zespół BWolf Off The Road.
Za rajdem stoi HEWEA, polska firma z siedzibą pod Wrocławiem, działająca od 37 lat w branży pojazdów specjalnych i znana między innymi z marki PRESKO, pod którą sprzedaje wyciągarki i układy hydrauliki siłowej.













