Koncert na dachu Cavatina Hall: muzyka wielkiego ekranu w wyjątkowej scenerii
Mieliśmy okazję być na koncercie „Muzyka wielkiego ekranu" w Cavatina Hall w Bielsku-Białej. Co prawda bilety wyprzedały się szybko, ale to nie znaczy, że przegapiliście szansę na podobne wydarzenie. W naszych konkursach na Instagramie i Facebooku regularnie rozdajemy wejściówki na koncerty w Cavatina Hall - i już niedługo pojawi się kolejna okazja.
Dach, kopuła i panorama Bielska
Na dachu Cavatina Hall odbywa się cykl koncertów w aranżacjach Cavatina Philharmonic Orchestra. Przestrzeń jest zaadaptowana specjalnie pod tego typu wydarzenia - scenę okrywa szklana kopuła o futurystycznym designie, mimo nowoczesnej formy, bardzo elegancka. Dzięki niej dźwięk instrumentów rozchodzi się wyjątkowo czysto, a panoramiczny widok na miasto, góry i niebo dodaje wydarzeniom aury niezwykłości. Z taką scenerią w tle niezwykle łatwo zatracić się w muzyce.
Cavatina Hall to też pierwsza w Polsce w pełni prywatna sala koncertowa, otwarta w 2022 roku i wyposażona w immersyjny system dźwięku. Na dachu mieści się wygodnie około 200 osób, głównie na miejscach siedzących. Pod szklaną kopułą zasadzono rośliny, które razem ze światłem słonecznym załamującym się w panelach nadają miejscu klimatu oranżerii.
Kwartet, który brzmiał jak orkiestra
Na scenie wystąpił kwartet smyczkowy w składzie:
- Katarzyna Gluza - I skrzypce
- Fabio Salmeri - II skrzypce
- Nicol Miękus - altówka
- Dominik Frankiewicz - wiolonczela
Programem były adaptacje znanych utworów z filmów na cztery instrumenty smyczkowe - usłyszeliśmy między innymi „Take Five", „Girl from Ipanema", „Summertime", muzykę z Listy Schindlera, motyw z Pulp Fiction, temat z Piratów z Karaibów, „07 zgłoś się" Włodzimierza Korcza, „Somewhere Over the Rainbow" i „New York, New York".
Zespół, mimo kameralnej obsady, swoim kunsztem uchwycił w utworach najważniejsze emocje, sprawiając, że przy tak okrojonym składzie instrumentów słuchało się ich, jakby grała pełna orkiestra. Muzycy wyciągnęli ze skrzypiec, altówki i wiolonczeli dźwięki, które do złudzenia przypominały inne instrumenty - właśnie ta umiejętność zrobiła na nas największe wrażenie. Szczególnie zaskakująco brzmiał finałowy motyw z Pulp Fiction w aranżacji Katarzyny Gluzy. To utwór w szybkim tempie, trudny do zaaranżowania na instrumenty smyczkowe, a usłyszenie go w takiej formie było naprawdę niesamowitym przeżyciem.
Chociaż był to koncert filharmonii, atmosfera nie była nazbyt poważna - wiolonczelista między utworami opowiadał historie i żartował, dzięki czemu całość przypominała bardziej eleganckie, swobodne spotkanie, niż formalny koncert. Organizatorzy zadbali też o catering restauracji „Chopina 5" - w trakcie można było raczyć się winem i słodkimi oraz wytrawnymi przekąskami.
Kolejne koncerty
To był jeden z koncertów w cyklu na dachu Cavatina Philharmonic Orchestra - każde spotkanie ma inny motyw przewodni i innych muzyków. Repertuar i terminy kolejnych wydarzeń są dostępne na stronie naszego partnera medialnego - Cavatiny Hall.
Śledźcie też nasze profile na Instagramie i Facebooku, jeśli chcecie zdobyć darmowe wejściówki na te wydarzenia. W naszych konkursach pytania są proste, wystarczy odpowiedzieć w komentarzu, a do wygrania są zawsze dwie wejściówki na wydarzenia w Cavatina Hall (za każdym razem inne). Kolejny konkurs pojawi się już niedługo.


















