Nowy zestaw składa się z dwóch oddzielnych plecaków połączonych magnetycznymi klamrami. Ratownicy mogą przenosić je razem albo szybko rozdzielić i podzielić wyposażenie między dwie osoby. To rozwiązanie ma szczególne znaczenie, gdy do pacjenta trzeba szybko dotrzeć po schodach, przez trudny teren lub na większą odległość bez ambulansu. Teraz zamiast obciążać jedną osobę całym zestawem, sprzęt można rozłożyć między członków zespołu. Po ustawieniu na miejscu oba moduły można ułożyć w kształt litery „L”. Dzięki temu ratownicy mają lepszy dostęp do zawartości i mogą stworzyć bardziej uporządkowaną przestrzeń pracy wokół pacjenta.
Zestaw jest lżejszy o około pięć kilogramów
Nowy sposób rozmieszczenia wyposażenia pozwolił ograniczyć masę całego zestawu o około pięć kilogramów. W codziennej pracy taka różnica ma duże znaczenie. Ratownicy wielokrotnie w ciągu dyżuru przenoszą sprzęt z ambulansu do mieszkań, zakładów pracy, miejsc publicznych i trudno dostępnych lokalizacji. Mniejszy ciężar może ograniczyć przeciążenia, a jednocześnie przyspieszyć dotarcie do chorego. Nie oznacza to jednak rezygnacji z potrzebnego wyposażenia. Zmieniono przede wszystkim sposób jego uporządkowania i podział między dwa moduły. Dodatkowo plecaki wykonano z trwałego, całkowicie zmywalnego materiału, co ułatwia ich czyszczenie i dezynfekowanie po zakończeniu działań.
Czerwony i niebieski moduł mają różne zadania
Wyposażenie zostało podzielone według rodzaju czynności wykonywanych podczas udzielania pomocy.
W czerwonym plecaku znajdują się rzeczy przeznaczone między innymi do:
- zakładania wenflonów i podawania kroplówek,
- podstawowej diagnostyki (np. mierzenia ciśnienia czy badania krwi),
- podstawowego zabezpieczenia oddechu,
- bezpiecznego przechowywania leków w specjalnym organizerze.
Po bokach umieszczono dodatkowe ładownice. Ratownicy znajdą w nich m.in. czujnik tlenku węgla, rękawice nitrylowe, opaskę zaciskową, radiotelefon i pojemnik twardościenny.
Niebieski plecak zawiera natomiast wyposażenie potrzebne do bardziej zaawansowanych działań. Są w nim saszetki ze sprzętem do wkłuć doszpikowych, opatrunkami zwykłymi i taktycznymi, ręcznym ssakiem oraz zaawansowanym sprzętem pomagającym udrożnić drogi oddechowe i podłączyć pacjenta do respiratora w najtrudniejszych przypadkach.
Każdy ratownik ma wiedzieć, gdzie szukać sprzętu
Wszystkie saszetki otrzymały wyraźne uchwyty z nazwami modułów. Umieszczono na nich także kody QR, które po zeskanowaniu prowadzą bezpośrednio do spisu zawartości konkretnego zasobnika. Najważniejsza jest jednak standaryzacja. Sprzęt ma znajdować się w tym samym miejscu niezależnie od tego, który zespół przyjechał na wezwanie.
Ma to szczególne znaczenie podczas zdarzeń masowych i większych akcji, w których jednocześnie pracuje kilka zespołów ratownictwa medycznego. Ratownik korzystający z plecaka innej załogi nie musi tracić czasu na poznawanie odmiennego układu wyposażenia. WPR Katowice stosuje podobną zasadę również w ambulansach. Układ sprzętu medycznego jest ujednolicony we wszystkich zespołach należących do pogotowia.
Projekt powstał na podstawie doświadczeń ratowników
Nowe plecaki powstały według indywidualnego projektu WPR Katowice, przygotowanego na podstawie konsultacji z ratownikami medycznymi. Osoby pracujące w terenie wskazywały, które rozwiązania utrudniają dostęp do wyposażenia, jak najlepiej podzielić zawartość oraz co można poprawić w sposobie przenoszenia sprzętu.
Według WPR Katowice jest to pierwsze takie rozwiązanie wdrożone w naziemnych zespołach ratownictwa medycznego w Polsce i wkrótce plecaki mają trafić do wszystkich 82 zespołów.













