Śląskie Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu rozpoczęło pełne funkcjonowanie 1 lipca. Ośrodek powstał w strukturach Szpitala Klinicznego nr 1 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i ma połączyć doświadczenie dwóch zespołów działających dotąd w Katowicach i Zabrzu. Zgodnie z założeniami dzieci chore na nowotwory i schorzenia krwi mają otrzymywać w jednym miejscu kompleksową opiekę, dostęp do nowoczesnej diagnostyki, leczenia oraz specjalistycznego sprzętu.
Przeprowadzce towarzyszy jednak poważny spór. Lekarze pracujący dotychczas w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach przekazali rodzicom, że rezygnują z pracy.
Lekarze wskazują na problemy organizacyjne
Zespół rozwiązał umowy z siedmiodniowym okresem uprzedzeniem. W oświadczeniu skierowanym do rodziców lekarze zaznaczyli, że ich decyzja nie wynika z oczekiwań finansowych. Powodem mają być zastrzeżenia dotyczące organizacji pracy nowego centrum, które – według zespołu – nie zostały rozwiązane mimo trwających od wielu miesięcy rozmów.
Lekarze wskazują między innymi na brak jasno określonych zasad korzystania z konsultacji specjalistycznych i badań diagnostycznych oraz niewyjaśnioną organizację poradni czy obawy dotyczące obsady dyżurów.
Nowoczesny budynek, ale potrzebne jest również zaplecze pediatryczne
W swoim piśmie lekarze zwracają uwagę, że samo uruchomienie nowego budynku nie rozwiązuje wszystkich wyzwań związanych z leczeniem dzieci. Nowe centrum działa przy szpitalu, który zajmuje się przede wszystkim leczeniem osób dorosłych. Zdaniem katowickiego zespołu część niezbędnego zaplecza pediatrycznego oraz specjalistów mających doświadczenie w leczeniu konkretnych nowotworów dziecięcych nadal znajduje się w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka.
Śląski Uniwersytet Medyczny zapewnia o ciągłości terapii
Inaczej sytuację przedstawia Śląski Uniwersytet Medyczny. W oficjalnym komunikacie uczelnia poinformowała, że wszyscy pacjenci leczeni dotąd na oddziale w Katowicach zostali przyjęci do Zabrza.Według SUM każdemu dziecku zapewniono płynną kontynuację leczenia oraz wsparcie lekarzy, pielęgniarek i pozostałych pracowników medycznych.
Uczelnia podkreśla, że centrum powstało z połączenia dwóch oddziałów oraz doświadczenia ich zespołów. Pacjenci mają kontynuować terapię pod opieką wspólnego zespołu lekarsko-pielęgniarskiego.
Rodzice potrzebują konkretnych informacji
Sprzeczne komunikaty mogą budzić niepokój rodzin, dla których ciągłość leczenia jest szczególnie ważna. Z jednej strony SUM deklaruje, że pacjenci zostali bezpiecznie przeniesieni i zachowali dostęp do terapii. Z drugiej lekarze znający dotychczasowy oddział wskazują na problemy, które ich zdaniem nie zostały rozwiązane przed rozpoczęciem działalności nowego centrum.
Kluczowe pozostają pytania o to, ilu lekarzy będzie pracowało w Zabrzu, jak zostaną zorganizowane dyżury i w jaki sposób dzieci uzyskają dostęp do konsultacji specjalistycznych oraz diagnostyki. Istotne jest również wyjaśnienie, czy wszyscy pacjenci będą mogli kontynuować dotychczasowe programy leczenia i kto przejmie opiekę nad dziećmi prowadzonymi wcześniej przez lekarzy rezygnujących z pracy.
Do czasu przedstawienia wyjaśnień wiadomo, że centrum w Zabrzu rozpoczęło pracę i przejęło pacjentów z Katowic. Nadal nie jest jednak jasne, ilu członków dotychczasowego zespołu ostatecznie będzie kontynuować w nim pracę i w jaki sposób placówka odpowie na zgłoszone zastrzeżenia.













